maja 08, 2017

Książki o bieganiu idealne przy braku motywacji

Chciałabym Ci polecić dwie książki, które nadają się do podniesienia na duchu. Dają sporo siły i wiary, że można. Motywują po porażce i ciężkich dniach, do wyjścia z doku. Motywują do zmian i są świetne, gdy dopadł Cię już brak motywacji do dalszych treningów. Autorzy tych dwóch książek mieli w życiu naprawdę pod górkę - jeden pokonał przerażająco olbrzymią otyłość i jest szczupły tak jak wielu z nas aktywnych, a drugi wygrał z uzależnieniem do alkoholu i biega, bo lubi. Dla jednego jak i drugiego lekiem okazało się bieganie i to w bardzo dobrym wydaniu. Kto jak kto, ale im - wierzę!


"Vegenerata. Sposób na zdrowie. Biegaj, gotuj, chudnij" Przemysław Ignaszewski

Historia tego gościa jest niezwykła. Mnie od pierwszych parunastu kartek mega pozytywnie zaskoczył. Najpierw był gigantycznie otyły i opisał w książce, jak bardzo mu to doskwierało - cały zlany potem po wejściu po schodach albo gdy przechyliło się cało auto na jego stronę, gdy wsiadał do samochodu przyjaciela. Później przyjaciel wciągnął go w bieganie i dzięki temu, że wraz ze spalanymi kaloriami szła też wiedza - zrobił postępy. Zaczął biegać i trenować, a do tego jeść zdrowo i przestroił swoje myślenie na zdrowe i dające harmonię.

Pokażę Ci więc trochę środka. Akurat trafiło na zdjęcie Przemysława, gdy był jeszcze całkiem sporych rozmiarów. Lekko mi się czytało, bo jak widzicie czcionka sprzyjająca szybkiemu czytaniu.


W książce oprócz motywacyjnych tekstów pozwalających podnieść się z dołku znajdują się też wegańskie przepisy. Na przekąski dla aktywnych, zupy, koktajle, wypieki. Przepisy są bardzo różnorodne i barwnie opisane. Mogą one Wam jednak pasować lub nie. Mi przypadła do gustu część - tylko naprawdę zdrowe przepisy. Te inne, w których jest soja i sosy sojowe, nie polecam - soja jest rakotwórcza, bardzo wysoko przetworzona i genetycznie modyfikowana.


"Wytrwać w biegu" Ryszard Kałaczyński i Rachela Berkowska

To jest mega książka o tym, jak można pokonać uzależnieni i wspiąć się na wyżyny treningowych osiągnięć. Ryszard Kałaczyński pokazuje, że można! 25 lat picia alkoholu zakończył i w ciągu 15 lat życia w trzeźwości przebył ponad 500 maratonów. Zachęca innych do biegania, jednak sam jest niesamowitym przykładem. Pokazuje, że można wyjść z niesamowitego dołka i przeżyć niesamowitą przygodę, a przy tym odbudować swoje ciało, zdrowie i psychikę. 


Książka, którą Ci polecam pełna jest emocji. Ja uwielbiam emocjonujące historie! Takie najlepiej zapadają w pamięć. Narracja głównego bohatera, którym jest Ryszard Kałaczyński pozwala zrozumieć, co czuł, kiedy z sobą walczył i jakim przeżyciem było bieganie maratonów. To wiarygodna opowieść o tym, jak można dokonać niemożliwego. Przy Ryszardzie Kałaczyńskim, myślę, że nie ma takiej wymówki, której nie można by pokonać, aby trenować.


Dzisiejszy wpis zawdzięczamy wydawnictwu Burda, dzięki nim mogliśmy poznać te dwie wspaniałe książki.

18 komentarzy:

  1. Spoko do poczytania na wieczór po treningu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Nadają się, na odpoczynek po ciężkim treningu. Motywują do następnych i dają wiareę w to, że się uda i warto :)

      Usuń
  2. Muszę koniecznie zajrzeć do tych książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta o jedzonku brzmi dobrze :D sama nie biegam, ale może za jakiś czas zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, też czytam te książki poglądowo :)

      Usuń
  4. Ooo, ta ostatnia mnie ciekawi. Jak już ogarnę moje kolana, to z przyjemnością wrócę do biegania i czytania o bieganiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przyda Ci się na teraz, gdy leczysz kontuzję. Polecam, bo na prawdę warto :)

      Usuń
  5. Oj mi się przyda sporo takiej motywacji, bo często ją za szybko tracę :) Przy okazji takie dania, warto spróbować czegoś nowego:) Książka Przemysława chyba zdecydowanie lepsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, widzę, że mała rywalizacja powstała - ta książka lepsza, ktoś inny uważa, że ta druga. Super! Cieszę się, że aktywnie podchodzicie do tych moich opinii. :) Świetnie, że starasz się poszukiwać nowej dawki motywacji :)

      Usuń
  6. Chyba muszę sobie sprawić chociaż jedną z nich bo ostatnio odczuwam spory brak motywacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Jeśli odkryłaś, że któraś z nich (lub obie) są dla Ciebie, to warto! :)

      Usuń
  7. Niezwykłe są takie historie. Człowiek zdaje sobie sprawę, albo lepiej: przypomina, że wszystko jest w głowie - te wszystkie nasze ograniczenia. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Też uwielbiam emocje i prawdę, którą dostarczają książki o bieganiu. Po kilku rozdziałach masz wrażenie, że zmęczyłaś się po maratonie razem z autorem. A jednak... wciąż siedzisz na swojej kanapie po treningu.

      Usuń
  8. Przepiękny blog :) aż miło się na to wszystko patrzy :)
    kaarollkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :) To mnie cieszy ;)

      Usuń
  9. Chyba warto w nie zainwestować :) przynajmniej w moim przypadku, bo ja nigdy nie mam motywacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to prawda, te książki pozwalają podnieść się po porażkach i motywują, pokazując, że zawsze się da, nie ważne jak bardzo leniwi jesteśmy :)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP