października 24, 2016

Jak dbać o paznokcie, gdy intensywnie trenujesz?

Znasz to uczucie, kiedy w skupieniu chwytasz sztangę, a tu trach? Paznokieć się złamał na treningu. Znam to nazbyt dobrze. Intensywnie trenując doceniłam ładne i zadbane paznokcie, jednak przerobiłam wiele sposobów na mocne paznokcie i przyznaję, że nie każde były skuteczne. Przygód z łamiącymi się paznokciami miałam wiele. Jeszcze więcej chwil z rozdwojonymi i kruchymi płytkami. 

Gdy ćwiczysz Twoje paznokcie łatwo mogą ulec zniszczeniu. Grozi im wysuszenie, złamanie i czyha wiele okazji na rozdwojenie. W dodatku intensywne ćwiczenia eksploatujące organizm powodują zwiększone zapotrzebowanie na minerały i witaminy, których potrzebę Twoje paznokcie z pewnością odczują. Mają nie tylko mają wiele okazji do zniszczeń podczas kontaktów ze sprzętem na siłowni, lecz zmagają się z osłabieniem od środka. Warto byś pochyliła się nad nimi i poświęciła im trochę swojej uwagi. Zasługują na to prawda? Dbasz o ciało i szczupłą sylwetkę, dlaczego więc nie należy zadbać o paznokcie w czasie treningów? Twoje paznokcie z pewnością na tego potrzebują!

 

Spójrzmy prawdzie w oczy. Dobrze wiem, że trenując po pracy czy uczelni mamy mało czasu. Jesteśmy aktywne, ale między zrobieniem jednego zdrowego koktajlu z owoców a ugotowaniem fit dania nie pozostaje nam zbyt wiele czasu na pielęgnację paznokci i stosowaniem zbyt wielu kosmetyków. Sama potrzebuję szybkich i skutecznych sposobów. Takich, które pozwolą moim paznokciom nienaruszonym przetrwać trening i takie, które sprawią, że podczas otwierania mleka kokosowego nie złamie mi się paznokieć.


Naked - gołym paznokciom mówimy nie!

Szczerze mówiąc nie polecam Ci iść na zajęcia fitness czy trening na siłownię z niepomalowanymi paznokciami. Wcale nie dlatego, że pomalowane lakierem paznokcie wyglądają lepiej, a już na pewno nie dlatego, że dopełnią Twojego sportowego fit looku. Jestem osobą praktyczną i na pierwszym miejscu stawiam wygodę i użyteczność. Więc jak to jest?

Z doświadczenia wiem, że na siłowni i na sali fitness jest sporo okazji, by zadrzeć sobie paznokcie. Wydaje się pozornie, że nie - a jednak tak. Samo wbijanie paznokci w skórę podczas mocnego chwytu trzymania hantli lub drążków wystawia paznokcie na próbę. Nawet gdy na paznokciach jest większa warstwa lakieru, to po prostu mniej boli, gdy wbijają się w skórę podczas trzymania drążka. Ruchy rąk w czasie treningu, zaczepienie o sprzęt sportowy, przekładanie odważników, łapanie za oponę i przerzucanie ją przed siebie - łatwo o złamanie i rozdwojenie paznokci. Wyobraź sobie, że jesteś w trakcie treningu i tu trach. Chyba nie pobiegniesz po pilnik w czasie zajęć fitness? Och, jak wiele razy w takich sytuacjach rozdwajały mi się jeszcze bardziej i bardziej...

 

Odżywka to must have

Tak kiedyś sądziłam. Zawsze szłam na trening z odżywką na paznokciach i z zadowoleniem wyciskałam squaty ze sztangą przed lustrem. Owszem, dość dobrze chroniła przed urazami paznokci, ich złamaniem i przy okazji je wzmacniała. Wypróbowałam wiele odżywek i ciąż poszukuję "Tej jedynej". Wciąż nie potrafiłam zapuścić wystarczająco długich paznokci i nie były zbyt silne. Warto na pewno szukać tych, które nie mają formaldechydu. Mało kto wie, że to po prostu formalina, czyli substancja w której trzyma się kości, narządy, aby zapobiec ich zepsuciu, a dzieci w szkole miały okazję zobaczyć serce świni na żywo. Bleee... a ja to miałam na paznokciach. Formaldechyd sprawia, że pozbawiamy paznokcie warstwy ochronnej i po prostu je trujemy. Odżywki z formalechyem najpierw spektakularnie odżywiają, by po paru miesiącach spowodować znacznie osłabienie, nawet grzybicę i chorobę nagminnego rozwarstwiania paznokci, zwaną onycholizą.

Odżywki, które obecnie najbardziej lubię to wszelkiego rodzaju olejki witaminowe i oliwki, które wcieram w skórki i paznokcie. Idę z tak "namaszczonymi" paznokciami spać i fantastycznie to wzmacnia moje paznokcie. Ponoć, odżywione skórki wokół paznokci to także zdrowe paznokcie. Coś w tym jest i zgadzam się z tym po wypróbowaniu wielu innych sposobów dbania o paznokcie.

Suplementacja

Suplementy diety według niektórych kobiet służą tylko wtedy, kiedy się je przyjmuje. Natychmiast po odstawieniu łamliwość paznokci i kłopoty z ich moim paznokciom podobno powracają. Przyznam się, że mi służy przyjmowanie witaminy C.

Warto wiedzieć, że treningi, a zwłaszcza te częste i intensywnie sprawiają, że potrzebujemy dostarczać więcej witamin. Stąd warto pomyśleć, czy kłopoty z paznokciami nie są efektem braku witamin i potrzeby ich uzupełnienia w całym organizmie. Możesz stosować nie tylko tabletki. Pamiętaj, że warzywne i owocowe koktajle to moc witamin, które odżywią Twoje paznokcie.

Lakiery hybrydowe

Robienie hybryd na paznokciach rozpoczęłam od zrobienia paznokci na swój ślub. Miało to być jednorazowe i ewentualnie powtórzone przed podróżą poślubną. Podchodziłam do tego z wielkim sceptycyzmem. Nie chciałam wydawać zbyt wiele pieniędzy. Wydawanie na paznokcie dwa razy w miesiącu kojarzyło mi się z rozrzutnością. Ślub był wyjątkiem, żeby nie martwić się malowaniem paznokci i cieszyć się odpoczynkiem od przesadnego dbania o paznokcie.

Morał jest taki, że odkąd w moim domu pojawiła się lampa LED i dokupiłam do niej lakiery hybrydowe... moje paznokcie nie były tak silne i tak długie...

....i kolorowo wesołe!


Ściskam Was! Jestem ciekawa Waszych przygód z paznokciami nie tylko podczas treningu.

8 komentarzy:

  1. u mnie hybrydami uratowałam zycie pazurków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też?! Dowodzisz tylko moich wniosków, że hybrydowe lakiery pozwalają zadbać i dać zdrowie słabym i krótkim paznokciom :)

      Usuń
  2. wszędzie widzę hybrydę i myślę o niej bo chyba byłaby rozwiązaniem dla moich paznokci- z reguły mam je bardzo bardzo mocne- nigdy nawet obgryzać nie mogłam bo ni cholery nie przegryzę płytki- ale choćby nie wiem jak mocne były to rozdwajają się przy kontakcie z wodą który mam każdego dnia. używam odżywek ale niestety 3 pierwsze paznokcie u obu rąk mam porozdwajane. miałam tylko raz żel na paznokciach i powiedziałam nigdy więcej- po zdjęciu żelu chyba z pół roku miałam je bardzo bardzo osłabione...poczytajmy zatem więcej o hybrydzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż mogę Ci odpowiedzieć: to Twoja decyzja. Przeanalizuj za i przeciw. Pamiętaj, że to, że jest moda i innym się sprawdzają, hybrydy mogą niekoniecznie pasować Tobie. Ja jestem zadowolona, to odmieniło moje paznokcie. Nigdy nie były tak długie, silne, twarde i mało rozdwojone. Polecam Ci jednak olejki do smarowania - nawet, gdy masz rozdwojone paznokcie i nie zdecydujesz się na hybrydy to i tak jest dobre rozwiązanie. Niesamowicie odżywiają i wzmacniają paznokcie! ;)

      Usuń
  3. Jestem szczęśliwa, że kupiłam sobie lampę i lakiery ;D Nie wyobrażam sobie życia bez hybrydy :D Nie muszę malować paznokci co 2 dni i szybciej mi rosną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niewątpliwe plusy hybryd. Ochraniają także paznokcie przed urazami i uszkodzeniem w czasie ćwiczeń :)

      Usuń
  4. PRzede wszystkim dobrze wypielęgnowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oko fachowca w dziedzinie kosmetologii jak zwykle niezastąpione. Dzięki Łukasz, za wyrażenie tutaj swojego zdania :)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP