września 19, 2016

Trening na trampolinach - poznaj jumping frog, hit wśród zajęć fitness

Miałam ostatnio okazję uczestniczyć w treningu na trampolinach. To najmodniejszy ostatnio trening fitness, podczas którego radośnie skakałam na trampolinie w rytm muzyki. Zajęcia dostarczyły mi mnóstwo dobrego humoru i okazji, by spalić kalorie, jak to się popularnie mówi. Przedstawię Wam więc, ostatni hit w zajęciach fitness. Dowiecie się, jaka jest moja opinia i co można zyskać skacząc podczas jumping frog.

Jumping frog - co to jest?

W trakcie jumping frog skakałam na niedużej trampolinie. Jest naprawdę mała, jej średnica ma niewiele powyżej metra średnicy. Dodatkowo miałam do dyspozycji przymocowaną do trampoliny rączkę. Ta, określana jako bar, służy do podpierania się lekkiego w trakcie odpowiednich momentów treningu. Na trampolinie głównie skakałam i to jest sednem tego treningu. Skacze się w różny sposób i w różne strony. Tak wykonywałam różne ćwiczenia niemal cały czas podczas skakania. Wyszły mi nawet ćwiczenia przypominające np. plie, lub przysiady (squaty).

Za ytimg.com

Skacz, skacz, skacz, czyli jak skakać podczas treningu na trampolinach?

Podczas jumping frog jednak nie skacze się wysoko w górę, jak żaba. Skacze się nisko, tak by pracowały odpowiednio mięśnie. Czasem potrzebne jest, by unieść nogi wysoko i wykonać tzw. pompy. Wtedy podczas odbicia podciąga się nogi do klatki piersiowej i wykorzystuje się pracę nóg, pośladków i brzucha.

Spocę się, zmęczę czy wzmocnię ciało - jaki to trening?

Trening ten przypominał mi klasyczny trening interwałowy - przeplatanie części cardio ze statystycznymi ćwiczeniami. Podczas cardio - radośnie skakałam na trampolinach, w czasie którym pociłam się skutecznie, wykonywałam określone kroki i ruchy. Gdy się zatrzymywałam - wykonywałam serie ćwiczeń wzmacniających (głównie brzuszki, pompki, przysiady). Na trampolinie można zrobić nie tylko trening interwałowy, lecz również trening cardio, wzmacniający serducho, czy tabatę.

Zyski z treningu na trampolinach

Ćwicząc na trampolinie wzmacniasz swoje serducho. Część cardio na trampolinach to zbawienie, jeśli pragniesz poprawić kondycję fizyczną i swoją wytrzymałość. Wtedy też pomagaszz krążyć krwi w organizmie, a wraz z tym lepiej dotleniasz tkanki, dzięki czemu zwalczasz cellulit. To także jeden z lepszych sposobów na spalenie niechcianej tkanki tłuszczowej. W czasie jumping frog możemy zwiększyć pojemność płuc i przyśpieszyć swój metabolizm, czyli szybciej strawić obiad. Korzystasz też ze wszystkich dobrodziejstw ruchu, takich jak usprawnienie ciała oraz radość, zawdzięczaną produkcji endorfin.

Za fit.pl

Moje opinia o treningu na trampolinach

Po zajęciach mogę stwierdzić, że miło spędziłam czas i świetnie się bawiłam. Uwielbiam dynamiczne formy ruchu - nic dziwnego, że skoro skradła moje serce zumba, to energiczny jumping frog również mnie porwie. Była to dla mnie nie tylko zabawa, ale ciekawy trening. Zaskoczyło mnie, kiedy następnego dnia "czułam", jak to mówi się wśród ćwiczących siłow, mięśnie pleców i pośladków. "Czucie mięśni" to nie popularnie zwane zakwasy, a jedynie poczucie, że dane mięśnie użyłam i dobrze ćwiczyłam (choć zaznaczam, że nie przećwiczyłam!). Przypuszczam, że mięśnie grzbietu ćwiczyły, gdyż... nie dosięgałam do rączki. Chodzi o wspomniany baru przytwierdzonego do trampoliny, o który się opieramy, gdy wykonujemy pompy. Należę do wysokich osób i rączka była zbyt nisko dla mnie, abym mogła się oprzeć nie pochylając lekko do przodu. Tak to już jest z za długimi nogami...


Źródło: ta strona i ta oraz moje własne doświadczenie i wywiad z instruktorami jumping frog fitness.

31 komentarzy:

  1. Chodziłam przez pewien czas i byłam bardzo zadowolona. Jednak moje problemy z kolanami dały się we znaki i musiałam zrezygnować... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że "ten sport" na trampolimach w kwestii kolan jest bardzo urazowy...

      Usuń
  2. Mnie trampoliny nie urzekły. Cały czas mnie wybijało na boki i zamiast skupiać się na treningu, skupiałam się na tym by nie stracić wszystkich zębów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe, że wybijało Cię na boki. Trudno mi coś powiedzieć w tej sprawie, bo ja czegoś takiego nie odczułam. Prędzej bałam się, że wpadnie mi noga między koniec trampoliny, a sprężyny :P

      Usuń
  3. Miałam przyjemność uczęszczać w jednym z tych zajęć i byłam szczerze zachwycona! :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że byłaś zadowolona i trening na trampolinach przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  4. Byłam raz na takich zajęciach i bardzo mi się podobało. Świetna zabawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, jumping frog potrafi dać niezły ubaw :)

      Usuń
  5. nigdy na trampolinach nie bylam mimo ze na silowni na ktora chodze jest ten sprzet i sa takie zajecia w grafiku
    nie wiem dlaczego ale mnie przerazaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To interesujące, co Cię przeraża? Mnie trening na trampolinach kojarzy się głównie z ciekawym treniniem i zabawą.

      Usuń
  6. Jakoś mnie nie zachęcają zajęcia tego typu- w ogóle wolę zajęcia indywidualne, chyba dlatego że mój luby wpoił mi że takie machanie rączkami i nóżkami jest dla słabiaków, lepsze tradycyjne ciężary lub bieganie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście masz stereotypowe podejście. Trzeba pamiętać, że to trening, jak często fitness, przeznaczony jest dla kobiet, który spełnia określone potrzeby. Np. lepiej dotleni Twoje tkanki niż trening siłowy i jest lepszym rozwiązaniem przy żylakach.

      Usuń
  7. Hm, ja bym chciała spróbować, ale myślę, że nie zatrzymałabym się przy tej aktywności na dłużej. Bardzo dużo złych opinii usłyszałam o trampolinach (niby potem można mieć problemy z trzymaniem moczu, z czymśtam jeszcze, na pewno z kolanami i inne takie), ale raz na jakiś czas - dlaczego nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potem? :) Raczej w trakcie zajęć. Owszem ten problem dotyczy głównie starsze panie (raczej nie nastolatki) i osoby z chorym pęcherzem. To jak przy dobrym żarcie - aż trudno nie popuścić ze śmiechu :D

      Usuń
  8. Świetny post!
    A w temacie zdrowego stylu życia i aktywności fizycznej najlepsze efekty osiągnęłam jeżdżąc na rolkach. Nawet nie wiedziałam, że tyle można schudnąć w tak krótkim czasie. Cała relacja u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako urozmaicenie, mieszane z inną aktywnością polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że polecasz trening na trampolimach :) Ja też bym się nie opierała tylko na aktywności w formie jumping frog, tylko mieszała zajęcia fitness.

      Usuń
  10. ja mam zwykłą trampolinę- najbardziej lubię efekt po skakaniu- próbowałaś? poskacz trochę na trampolinie a potem zejdź na ziemię i podskocz już na twardym gruncie...:) będziesz miała okazję poczuć się jak mały słonik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, uczucie jest ciekawe w zetknięciu się z twardą podłogą po zejściu z trampoliny. :)
      Ciekawe uczucie też jest po zejściu z bieżni po bieganiu tyłem :D

      Usuń
  11. To musi być super zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo super! Od jakiś 6 miesięcy czaję się na te zajęcia i wciaż mi nie po drodze. Muszę przyznać, że trochę mnie przerażają - ale skoro Zumbiara poleca i dobrze się bawiła to może w końcu się przełamię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaa, tak Zumbiara to mocny argument ;) :D

      Usuń
  13. słyszałam że świetna sprawa jednak ja preferuje zwykły fittness
    Kochana masz świetnego bloga!! Zostaję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie, kochana! :) Miło mi, że jeszcze siebie wzajemnie poczytamy :)

      Usuń
  14. marzy mi się taka trampolina , ale niestety mnie nie stać na to

    Zapraszam do MNIE

    OdpowiedzUsuń
  15. Uważasz, że warto zakupić trampolinę fitness do domowej siłowni? :)
    Zażyczyłam sobie na gwiazdkę, zobaczymy co z tego wyjdzie ^.^

    OdpowiedzUsuń
  16. Widocznie miałas oparcie za wysoko, zawsze powinny byc na wyskosci biodra :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trampolina fajna sprawa :D Uwielbiam na niej ćwiczyć

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP