lipca 06, 2016

Wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki na ślub

Za miesiąc biorę ślub! Chcę przecież ładnie wyglądać. A co z formą? Wypadałoby zrzucić boczki oraz poćwiczyć, by poprawić talię i wygląd ramion. Myślałam, że czas pół roku do ślubu zatrzyma się w nieskończoność, a tu czas jednak biegnie! Weź udział ze mną w wyzwaniu 30 dni do świetnej sylwetki na ślub, wesele i ciesz się nią także podczas każdej imprezy, letniego plażowania, podróży poślubnej i wakacji ze swoim facetem lub przyjaciółmi. Zagapiłaś się tak jak ja i masz tylko miesiąc? Zbudujemy sylwetkę razem! To pierwszy post z serii wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki na ślub i będą kolejne!


Wychodzę za mąż!

Ten niesamowity dzień nadejdzie za równy miesiąc. Postanowiłam przygotowania spędzić bardziej fit. To mój znak rozpoznawczy i coś co kocham. Będzie więcej postów z tej serii, specjalnych treningów i relacji z realnych spraw ślubnych i weselnych. Zobaczę, czy w gąszczu przygotowań, dekoracji, przymierzeń sukni znajdę czas na treningi. Czy to możliwe? Jak myślicie?

Dokładnie za miesiąc będzie ten dzień, kiedy wsunę się w suknię ślubną i wszystkie oczy będą zwrócone na mnie. Na mojego mężczyznę też, ale przestałam się łudzić jakieś dwa miesiące temu, że na niego będą gapić się bardziej, przez co ja będę miała spokój. Nic z tych rzeczy. Prawda jest taka, że jeśli jesteś Panną Młodą to czy jesteś chuda czy gruba, wysoka czy niska, zasłaniasz się kwiatkami, masz zdobną czy prostą sukienkę wszyscy będą się gapić. Będą zwracać na Ciebie uwagę. Stajesz się zauważalna. I mnie też to czeka?

Jak się zorientowałam, że zostało mi 30 dni do ślubu i nie więcej, a liczba ta wciąż maleje, myślałam, że postrzępię kalendarz. Masz tak samo? Dlaczego mi nikt nie przypomniał, że powinnam zastanowić się nad moją sylwetką? Dlaczego nikt mi nie przypomniał, że powinnam zabrać się za ćwiczenia do wesela? Dlaczego nie wiedziałam, że należałoby potrenować brzuch, ramiona i zrzucić boczki? Dlaczego nie pomyślałam o tym, jak będę prezentowała się podczas podróży poślubnej i na zdjęciach z wakacji?

Wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki na ślub - co robimy?

30 dni to nie jest wiele, ale zawsze to lepsze niż nic. Uspokoję Cię. Przez 30 dni można zdrowo zrzucić 4 kilogramy, dojść do płaskiego brzucha. Ufff, czyli spoko. Dla mnie to dużo. Dla jednych ćwiczenia do wesela polegają na tym, by nie stracić wypracowanej formy, wiele chce wyglądać po prostu piękniej, a dla innych to nieraz przełom i dokonują przewrotnej zmiany swojego wyglądu. Może być to dla Ciebie początek wspaniałej przygody z ćwiczeniami. Najważniejsze to mieć w tym wszystkim podejście z humorem, radość z ćwiczeń i czerpać energię z tego, że trenujesz dla siebie i jesteś coraz bliżej celu.




Mój cel wyzwania 30 dni do świetnej sylwetki do wesela

Zależy mi, by moja suknia ładnie prezentowała się w tali. W tym celu powinnam wzmocnić i wyszczuplić brzuch. By mieć ładną talię, należy ćwiczyć boczne partie mięśni brzucha. Kolejnie, chciałabym by moja suknia dobrze prezentowała się na biodrach. Boczki są więc tutaj niewskazane. Suknia jednak potrzebuje też, abym ćwiczeniami zadbała o biodra, ćwicząc nogi oraz dolne partie brzucha

Apetyczne uda i piękne pośladki to coś co szykuję na podróż poślubną, by wskoczyć w bikini. To najtrudniejszy punkt mojego wyzwania. Hormony serwują mi walkę z cellulitem, a figura po mamie sylwetkę gruszki z rozbudowanymi biodrami i udami. By nad tym pracować będę wykonywać ćwiczenia na nogi, uda i pośladki. Zabraknąć nie może squatów, wymachów z taśmą i wielu innych ćwiczeń. W przypadku ramion najlepsza jest zumba, bo zależy mi na wyszczupleniu i lekkiej definicji mięśni, a nie wzmocnieniu i podkreśleniu masy mięśnia. Dobre kardio pozwoli wyszczuplić sylwetkę i jeśli ktoś chce, zrzucić parę kilo.


Wyzwaniowy kalendarz

Postanowiłam stworzyć kalendarz do tego wyzwania. Jeśli chcesz wziąć udział może być Ci pomocny. Dla mnie będzie on moim planem i wskazówkami na prawie każdy dzień. Oznaczone w kalendarzu jako ćwiczenia to trening pośladków, ud, brzucha. W moim przypadku będzie trening wzmacniający lub trening HIIT, a czasem zamienię go na trening całego ciała. Jeśli to dla Ciebie zbyt wiele, wybierz aerobik. Możesz wybrać ulubiony przez Ciebie trening Ewy Chodakowskiej, Anny Lewandowskiej czy Natalii Gackiej, jeśli je lubisz. Cheat meal to oczywiście chwila na słodkości. Kasza jaglana to mój ulubiony sposób na ekspresowy detoks, ale możesz wybrać witaminowy koktajl, komosę ryżową lub inne produkty oczyszczające np. jabłko.


Nadeślij zdjęcia!

Weźmiesz udział? Daj znać w komentarzu. Dokumentuj swoją walkę o świetną sylwetkę na każdą imprezę, nie tylko na wesele. Zrób fantastyczne zdjęcia swoich postępów. Wyślij je na fanpage Positive Fit Life na Facebooku, albo oznacz tagiem #30dnidoslubu lub #positivefitlife na Instagramie i w innych portalach społecznościowych.

Ciao!
Do następnych postów dokumentujących moje ostatnie 30 dni do ślubu! Mam nadzieję, że będziecie mi towarzyszyć!

31 komentarzy:

  1. Już wiem, że nie zdążę, bo zostało mi do mojego ślubu 17 dni, ale za Ciebie trzymam mocno kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 17 dni? To gratuluję Ci i życzę sto lat szczęścia ;) Zawsze możesz choć połowę :)

      Usuń
    2. PS: Podeślij chociaż jakieś zdjęcia przygotowań, bo bardzo jestem ciekawa :) Na pewno dzięki temu, jak poznam, jak u Ciebie to przebiegało, będę się mniej stresować moimi przygotowaniami :)

      Usuń
  2. Świetne wyzwanie - życzę powodzenia - trzymam kciuki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje, trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję ! Ja też 6 sierpnia mam ślub , ale nie swój, tylko w rodzinie, więc podejmuję wyzwanie, bo też mi się przyda :) z kg mniej by się przydał, ale przede wszystkim troszkę nad brzuchem muszę popracować. Też mam sylwetkę gruszki :)
    Jestem z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejmujesz wyzwanie? Super! :) No pewnie, że Ci się przyda, skoro idziesz jako gość. Też warto pokazać się w fajnej formie, gdy będziesz pokazywać się w sukience :)

      Usuń
  5. SZCZEŚCIA i wytrwałośći na nowej drodze życia :* miłości i wszystkiego co najlepsze :) zrobię ci bramę na flaszkę weselną :P :P życzę ci również aby twoje wyzwanie spełniło twoje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ogromnie za tak wspaniałe życzenia. :* No pewnie, zrób bramę :)

      Usuń
  6. A... zapomniałaś o jednym ważnym wydarzeniu!!! 22 dzień to twój WIECZÓR PANIEŃSKI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie noo nie może być, bo jeszcze się ktoś dowie i wparuje na naszą imprezę ;)

      Usuń
  7. Gratulacje, ja bym sie dołączyła, co prawda ślub już za mną ale odchudzanie po ciąży wciąż w toku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, odchudzanie po ciąży też sie kwalifikuje. Możesz śmiało się dołączyć :D

      Usuń
  8. Ja też podejmę wyzwanie. Ślub 5 sierpnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Wspaniale, że Ty też jesteś z nami :)

      Usuń
  9. Całe szczęście ze na ślub na który ja się wybieram mam 60 dni aby zrzucić! Życzę powodzenia, i gratuluję. Na pewno będziesz piękną Panną młodą. 100 lat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz więcej czasu. I co, wykorzystujesz go mocno i ćwiczysz czy presji jeszcze nie czujesz, więc zdarza Ci się odpuścić? :)

      Usuń
  10. hmmm.... To ja też się melduję - ślub 06.08, panieński, tak jak Ty, 22.07 :) Co prawda ćwiczę już od początku roku, zdrowe jedzenie jest tym co kocham (choć "ciastki" też kocham!!), to przyłączę się do "grupy wsparcia". 1 kg mniej i będzie idealnie :) Pozdrawiam Cię serdecznie!
    Anai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że się dołączasz, Anai :) Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :)

      Usuń
  11. Super! Na pewno dasz radę! ;)

    Ja ze swej strony baaaardzo polecam hula hop - mam takie z wypustkami - kręcę nim ostatnio niemal codziennie i już zgubiłam 2-3 cm!!!

    Poza tym - skakanka! Jest świetna na całe ciało! Pracują ramiona, napięty jest brzuch, wzmacniamy nogi, pośladki, grzbiet...no całe ciało ;)

    No i na koniec PODPORY! Ćwiczenia w podporach również są ogólnorozwojowe i działają na całe ciało, a co najważniejsze - również na mięśnie głębokie.

    W tych powyższych ćwiczeniach/propozycjach można spalić mnóstwo kalorii ;)

    Powodzonka!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Widzę, że żywo się zaangazowalaś w generowanie pomysłów. Może Ty tez do nas dołączysz i razem będziemy ćwiczyć? :) Będzie nam raźniej ;)

      Usuń
  12. Gratulacje! Ślub to na pewno świetna motywacja, w końcu każda kobieta chciałaby w tym dniu wyglądać jak księżniczka :) Powodzenia i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak, masz rację, że każda kobieta chciałaby się świetnie prezentować i wyglądać... odpowiednio do funkcji, czyli jak przystało na Panią Młodą :) Dzięki za trzymane kciuki ;)

      Usuń
  13. Wielkie wielkie gratulacje! Ja idę na wesele za miesiąc :D Poza tym ambitny plan :) Na pewno go wykonasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. To skoro idzoesz za miesiąc to może podejmiesz wyzwanie? To nie tylko dla Panien Młodych, lecz dla wszystkich gości, rodziny, znajomych, którzy się wybierają na wesela, a także każdego, kto planuje wskoczyć w bikini, dobrze bawić się na imprezie lub wyjechać na wakacje :)

      Usuń
  14. Kochana życzę Ci powodzenia. Pamiętam, że i ja przed swoim ślubem zrobiłam sobie takie wyzwanie. Wtedy była częstym gościem na siłowni, ale efekty była naprawdę bardzo fajne. W 30 dni można jeszcze wiele zmienić. Wystarczy chcieć, a o Twoje chęci i zapał jestem spokojna :) Trzymam również kciuki za końcowe przygotowania do ślubu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie i bez zbędnych komplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę Ci dużo wytrwałości! Co prawda ślub za miesiąc mnie nie dotyczy, podobnie jak sezon bikini, ale zawsze warto zadbać o swoją sylwetkę. Postaram się dodać jakieś ćwiczenia na uda do mojego tygodniowego zestawu treningów :)
    Ach, no i ogromne gratulacje :) Pamiętaj - cokolwiek byś nie osiągnęła, to i tak będzie twój dzień. Nie pozwól, żeby cokolwiek go zniszczyło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje! W miesiąc można całkiem sporo zdziałać, jesteś zmotywowana, to najważniejsze, na pewno się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zaczęłam dopiero swoją przygodę z ćwiczeniami ;-) Chłonę artykuły, które pomogą mi się wdrożyć w świat sportu ;-)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP