marca 02, 2016

Motywacja: Jak sprawić, żeby się chciało, tak jak nam się nie chce?

Kto nie zadał sobie nigdy pytania: co zrobić, by chciało mi się tak mocno, jak mi się nie chce? Spadek motywacji do treningów dotyczy nawet najbardziej zmotywowanych na co dzień. Motywacja jest jak fale w oceanie - raz sięga niesamowicie wysoko, a raz bardzo nisko. Myślisz, że i ja nie mam dni, kiedy zastanawiam się, co zrobić, by chciało mi się teraz wykonywać ćwiczenia? Jak szybko dostarczyć sobie motywacji? Jak dać sobie energetyzującego "kopa" do ćwiczeń? Czego tak na prawdę potrzebuje każdy z nas, by znaleźć chęci na trening? Daj sobie okazję i dostarcz więc sposobów na podwyższenie motywacji.

Każdy radzi sobie raz lepiej, a raz gorzej. Czasem zapominamy nawet o sposobach, które kiedyś stosowaliśmy. Często jedne triki, po prostu są skuteczne, a inne pomysły, jak się zmotywować nie działają. Często powinniśmy znaleźć swoje, choć kiedy nie mamy pomysłów warto sobie trochę pomóc. Z tą misją przychodzę dzisiaj do Ciebie. Głęboko wierzę, że wprowadzając w życie te sposoby, śmiało wejdziesz w ten miesiąc treningowy z podniesioną głową. Pomogą Ci łatwiej osiągnąć sukces i wypełnić swój plan ćwiczeń.



Zrób tablicę marzeń
Gromadź wszystko to, co przypomina Ci o sukcesie, jakim będzie osiągnięcie Twojego celu. Przydadzą Ci się także te rzeczy, obrazki, zdjęcia, inspirujące fragmenty z gazet, które pomogą Ci w drodze do Twojego celu. Przygotuj na ścianie miejsce, choć może to być również kolorowy album, notatnik, fitpanner, gdzie umieścisz zdjęcia, które kojarzą Ci się za pozytywnymi uczuciami jakie towarzyszą Ci w czasie treningu.

Wizualizacja
Wyobraź sobie siebie po treningu. Jak się czujesz? Jak wyglądasz? Na pewno promieniejesz i masz ochotę się uśmiechać. Ja tak właśnie mam! Idę energicznie, prosto, uśmiechnięta, radosna, pełna pomysłów, chętna do rozmów ze znajomymi i po prostu szczęśliwa.

Korzyści
Odpowiedzmy sobie szczerze: co zyskujesz trenując? Ćwiczenia są po prostu zdrowe, służą naszej urodzie, sprawności i zatrzymaniu młodości na dłużej. Korzyści jest oczywiście pełno i każdy tak na prawdę mógłby wyliczyć ot tak na wszystkich palcach rąk i nawet nóg.

Zacznij kiedykolwiek
Zacznij ćwiczyć nawet dziś. Wielu z nas, kiedy odkłada coś na później to wcale nie realizuje. Jeśli zaczniesz dziś, a nawet już teraz, za chwilę będziesz z siebie dumna, że się odważyłaś i zrobiłaś to wreszcie. Jeśli lubisz planować to zaplanuj sobie ten dzień i bądź konsekwentna. Jeśli akurat jesteś spontaniczna to łatwiej Ci będzie nie dbając o idealną porę.

Śmiej się
Chodzi o to, by nie tylko się uśmiechać, ale wręcz się śmiać. Gdyby mnie ktoś obserwował ukradkiem na siłowni to wiele razy przyłapałby mnie na uśmiechu do samej siebie. A przecież dla kogo to robię? Dla siebie. Warto czerpać radość, satysfakcje i wszelkie pozytywne emocje z tego, co się robi. Nie śmieję się z innych ludzi, tylko śmieję się do siebie. Dobrze jest też umieć śmiać się ze swoich porażek. Brak umiejętności radzenia sobie z niepowodzeniem i napotykanymi trudnościami jest przyczyną pojawiającego się zniechęcenia. Kształcenie swojego dystansu do siebie jest pierwszym krokiem w zapobiegnięciu pojawiających się wielu przyszłych spadków motywacji.

Oglądaj filmy
Niedawno przy okazji 14 sposobów na inspiracje mówiłam, jak dużą rolę odgrywa oglądanie filmów w trenowaniu. To nie tylko chodzi o filmiki instruktażowe, jak wykonać pistol squat, jak rozciągać się do szpagatu czy filmy z treningami. Polecam Ci oglądanie filmów z różnych dziedzin, które poszerzą Twój horyzont. Takie filmy oglądane pod kątem tego, do czego się motywujesz, potrafią dać niezłego kopa. Pozwalają spojrzeć na to, na czym Ci naprawdę zależy z nowego światła. Filmy o spełnianiu marzeń, trudnym życiorysie, przeciwnościach losu, o legendach z różnych dziedzin sportu. Nagle okazuje się że warto być nieugiętym, warto nie tracić czasu i warto zrobić to teraz. Wstać, ruszyć tyłek z kanapy i chwycić za hantle.

Powtarzanie swoich haseł
Jaki jest Twój cel? Jak chcesz się widzieć za rok? Warto powtarzać sobie w duchu pozytywne zdania, tak jakbyś już osiągnął swój cel. "Poprawiłam życiówkę!" "Wygrałam maraton!" "Przeżyłam zajęcia crossfit" "Podniosłam 70 kg na siłowni". Powtarzanie wzmacnia naszą pamięć o tym, na czym najbardziej nam zależy. Częste wypowiadanie sprawia, że częściej o tym myślimy i częściej decydujemy się na działania, które do tego zmierzają. Moim ostatnimi celami jest "Zarobiłam na słoneczne wakacje", "Uśmiecham się każdego dnia". Wiecie... spełnia się. To naprawdę działa!

Wywiad samej siebie ze... sobą!
Często nie wiemy, co zrobić i z bezradnością siadamy na kanapie, bo nie znamy konkretnego celu. Sprecyzuj, nazwij, daj sobie konkrety. Napisz lub wypowiedz swój cel, tak by jego treść miała "ręce i nogi". Wyobraź sobie, że udzielasz wywiadu. Ktoś pyta Cię "proszę panią, w jakim celu Pani trenuje?" "Co Pani chce osiągnąć?" Oczywiście pamiętaj, odpowiedź wymaga zwięzłej wypowiedzi, bez "aa" albo "no jakoś tak". Ułóż proste i konkretne cele. Dzięki temu, przyznasz się sama przed sobą, które cele wymagają weryfikacji, zmieniły się lub jest zbyt płytkie czy próżne. Idąc na siłownię czy do klubu fitness będziesz mieć z tyłu głowy to, na czym najbardziej Ci zależy.

Słuchaj motywującą muzykę
Jakiej? Takiej, która dodaje siły i dostarcza paliwa. Takiej muzyki, która pcha Cię do przodu i niesie Twoje nogi do przodu, nie pozwalając się zatrzymać. Szukaj muzyki, która na pewno wprawia w dobry nastrój.

Jak coś Ci uniemożliwia działać, to warto to zmienić.
Dobrym przykładem jest multimedalista na igrzyskach olimpijskich w pływaniu - Michael Phelps. Został zapytany w wywiadzie o to, co robi, kiedy nie ma nastroju na trening. Odpowiedział zdecydowanie: "Zmieniam nastrój".

Motywujące cytaty
Jedni wieszają sobie cytaty nad łóżkiem, inni oprawiają w ramce i stawiają na biurku. Jeszcze inni wypisują je farbą na ścianie lub przyklejają dookoła siebie kolorowe karteczki. Są tacy, którzy wolą widzieć je rano tuż przed sięgnięciem zaspanymi oczami do lodówki albo natrafiać za każdym razem, gdy zaglądają do kalendarza. Dobrym rozwiązaniem są też unikalne kubki zawierające cytaty i ciekawe teksty.


Inne posty o motywacji, które napisałam:

Motywacja do ćwiczeń i trenowania

Spada motywacja do treningów. Co z tym zrobić?

Motywacja: Miało być dobrze, a wyszło jak zawsze... I co z tym zrobić?

Motywacja: Czy Instagram pomaga w uprawianiu fitnessu?

Motywacja do ćwiczeń i odchudzania: Ćwiczyć dla innych?

Motywacja do ćwiczeń: Książka motywująca "Ultranastawienie"

Co zrobić, gdy spada nam motywacja? 

9 cytatów, które zmotywują cię, by osiągnąć sukces na treningu

7 sposobów na to, co zrobić, gdy nie możesz ćwiczyć

34 komentarze:

  1. U mnie najlepiej działa hasło - przedmiot. Codziennie noszę pierścionek, który kupiłam sobie, aby mi przypominał o moich celach. Gdy tylko na niego patrzę, przypominam sobie na czym mi zależy i to jest meega kop, kiedy w końcu patrząc na pierścionek przypominać sobie przebytą drogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy pomysł ;) Mam nadzieję, że pierścionek nie był drogi? ;) No i... uważaj podczas treningów. Kontuzjowany palec potrafi porządnie spuchnąć ;)

      Usuń
  2. świetnie napisane choć jeśli ktoś nie będzie potrafił sam się zmotywować i pokierować swoim życiem to taki tekst będzie tylko czysto teoretycznym poradnikiem o którym szybko dana osoba zapomni. Ja ostatnio mam 2 sposoby na motywacje- zmontowałam filmik z bardzo przyjemnych momentów w moim życiu i to do tego do piosenki, która baardzo mnie ostatnio pozytywnie nastraja- tam nie ma nic o treningach, tylko o byciu szczęśliwym:) To mnie najbardziej motywuje do dbania o siebie bo to jeden z niezbędnych dla mnie elementów aby wszystko mi się układało. A drugi sposób to właśnie rozmowa samej ze sobą- czy idzie mi dobrze czy źle każdego dnia zastanawiam się co się wydarzyło, co mnie ewentualnie wyprowadziło z równowagi lub ucieszyło jak się wtedy zachowałam. kiedyś chodziłam do świetnej pani psycholog i ona mnie tego nauczyła, bardzo przydatne w radzeniu sobie z wieloma problemami "natury egzystencjonalnej";) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Dlatego sukcesy osiągają główni najlepsi. Nie tylko w danej dziedzinie sportu, ale także najlepsi w siłach psychicznych. Tacy, którzy reprezentują wiele cech i są świadomi pracy, zaangażowania i skupienia jakie muszą z siebie wykrzesać, by tak jak mówisz, nie "poszła nauka w las" i była zapomniana :)
      Filmik z muzyką z momentami z życia... jakie to wzruszające. Wspaniały pomysł! :) Cieszę się, że i Ty rozmawiasz ze sobą. Super, że Ty także możesz pochwalić się, że ten sposób naprawdę świetnie działa :)

      Usuń
  3. Zmotywowałaś mnie pożądnie:) NA pewno teraz będzie mi łatwiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale! Bierzemy się do ćwiczeń! :D

      Usuń
  4. Świetny wpis! Ja obecnie jestem na etapie nie myślenia o tym co mam zrobić, a po prostu robieniu tego. Jak na razie się sprawdza i mam nadzieję, że będzie tak jak najdłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spontaniczność też jest w cenie! To jest wspaniałe i potrafi dawać mnóstwo radości! Jednak opierając się tylko na spontaniczności trudno o systematyczność i regularność. To zaś w przypadków treningów jest ogromnie ważne, dlatego często "w odpływach" spontaniczności potrzebujemy właśnie się zmobilizować i zmotywować. :)

      Usuń
  5. Ja sobie wlasnie wydrukowalam taki jednostronnicowy kalendarz na 2016 i mam zamiar w nim zaznaczac dni kiedy cwiczylam... zeby mnie razila w oczy moja abstynencja od cwiczen i jednoczesnie motywowala do zmiany :D

    Pozdrawiam, Ania.
    http://pandaoverseas.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post! Mnie najbardziej motywuje wizualizacja oraz korzyści jakie niesie za sobą codzienny trening :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, że stosujesz wizualizację. Na pewno dzięki temu jesteś o krok do przodu niż inni, którzy tej metody nie znają :)

      Usuń
  7. U mnie najlepiej działa wywiad samej ze sobą, cytaty motywacyjne i korzyści. Dodatkowo swoją motywację wzmacniam pisząc bloga motywacyjnego dla innych. Owszem pisze o swoich upadkach i wzlotach ale głupio by mi było poddać się zupełnie, kiedy do tej pory wszędzie głoszę, że wystarczy bardzo chcieć to można wszystko można osiągnąć :D No cóż, każdy musi znaleźć swoją drogę do szczęscia i motywacji :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, wywiad samej ze sobą się sprawdza także u Ciebie! Super! :) Tak, bardzo zagrzewa do walki prowadzenie bloga i idąca w parze - jeśli chce się być wiarygodnym - uczciwość(!). Wtedy, gdy spogląda się w lustro trzeba szczerze przed sobą przyznać, czy mówi się spójnie z tym, co się robi. Jeśli chwilowo nie - nie wyobrażam sobie by tego nie naprawić :D

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy post i motywujacy! Podoba mi się :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Pozdrawiam Cię również :)

      Usuń
  9. Interesujący i motywujący post, będę zaglądała częściej, pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że zostaniesz z nami na dłużej. Czekam na kolejne Twoje odwiedziny :) Do zobaczenia ;)

      Usuń
  10. Nie można myśleć o tym, jak bardzo nam sie nie chce, tylko zacząć działać, dzisiaj... teraz - prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! O to właśnie chodzi w tym, żeby zacząć ćwiczyć kiedykolwiek! Najlepiej już! :) To jest właśnie sedno :)

      Usuń
  11. Super post! Bardzo odnajduję siebie w tym co piszesz:) uwielbiam ćwiczyć i chociaż robię to dość nieregularnie, bo jestem zabiegana.. Ale mam jeden termin na ćwiczenia, który nie ulega zmianie a w inne dni ćwiczę kiedy mam czas. Ale teraz po doznaniu motywacji od Ciebie stwierdziłam, że lecę zaraz na siłkę (w sobote wieczorem, kto by pomyślał!), bo nie ma złej pory na ćwiczenia :D Mnie jeszcze motywuje czekolada.. po prostu jak ją zjem (a rzadko się zdarza) to aż mam ochotę od razu poćwiczyć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała z Ciebie Czytelniczka. Bardzo wzorowa! :) Jestem dumna z tego, że Cię tak zmotywowałam do treningu. ;) Żadna pora nie będzie najbardziej trafiona, idealna. Ale każda jest możliwa! :D Przybijam Ci piątkę!

      Usuń
  12. "Jak coś Ci uniemożliwia działać, to warto to zmienić."
    Już czas zmienić nastrój! Dobra myśl. Czujesz stagnację w życiu i drodze sportowca. Czas na zmiany. Ja teraz tak mam;-)). Ten punkt jest mi szczególnie bliski. I jest to prawda dla wszystkich osób, częściowo "wypalonych"działaniem. Czasem bierzemy sobie za dużo dyscyplin sportowych lub aktywności na głowę/. Warto zastanowić się w czym naprawdę czujemy się dobrze;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że tak trafiłam przekazem do Ciebie. Choć trochę smutno, że spotkało Cię zniechęcenie. Wypalenie zawodowe to częste i smutne zjawisko. Uprzedzano nas przed nim nawet na kursie zumby fitness, że łatwo je złapać jako instruktor. Dotyka niemal wszystkich. Raz bardziej czuję bezradność jako pedagog w działaniach z ludźmi dotkniętymi alkoholizmem, a raz właśnie na fitnessie, gdzie trudno mi zachować ciągłość i regularność i ma się czasem potrzebę zwykłego olania treningu, choć to takie mało bohaterskie...

      Usuń
  13. Wszystko jest bardzo oczywiste. A mimo tego często trudno się zmotywować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, niby proste, a jednak trudne do wykonania. Podobnie jest z miłością - wszyscy jej pragną i poszukują, ale jednak znalezienie prawdziwej miłości nie jest łatwe i zdarza się nielicznym. :)

      Usuń
  14. Zawsze powtarzam, że sto razy łatwiej jest ruszyć d. jak ma się jakiś cel. Czy to w kwestii odchudzania czy w kwestii bieganie, chodzenia na siłownie czy czegokolwiek. Takie samo odchudzanie dla odchudzania nie jest łatwe. Tak samo bieganie dla biegania nie jest łatwe. Wszystko jednak staje się 100 razy łatwiejsze jak jest jakaś siła wyższa. Jak wiem, że zapisałem się na bieg to choćby nie wiem co się działo muszę się ruszyć na trening. Jeżeli powiedziałem wszystkim, że do wakacji schudnę 7 kg to skoro było powiedziane, to muszę ruszyć d. i to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dokładnie! :) Cieszę się na taki życiowy komentarz. :) Wielu ludzi ma problem z ćwiczeniami i zdrowym odżywianiem, bo to mądrze brzmi, jest trudne i wydaje się, że nie dadzą rady. Jednak tak jak właśnie mówimy, brak im celu odnoszącego się do ich własnego życia. Celu, który ruszy ich własny tyłek!!

      Usuń
  15. Kiedy mi brakuje motywacji to ubieram się w mój ulubiony outFIT i motywacja sama przychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wesoły i optymistyczny sposób! Oby tak dalej! A szepnę tylko, że wiele razy mam tak samo :)

      Usuń
  16. Tak sobie czytałam ten post i zaczęłam sobie uświadomiać, że "stosuję" te metody sama z siebie, nie czytając o tym nigdzie. Motywowanie siebie jakoś bardzo naturalnie mi przychodzi :D
    Najlepiej działa na mnie myśl, że jeżeli nie wykonam swojego planu, to będę na siebie zła i sama odsuwam się od wymarzonego celu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, wiele rzeczy przychodzi dopiero po latach trenowania, czytania, eksperymentowania i doskonalenia się w danej dziedzinie. Podobnie jest z fitnessem, też mam dużo lepszą motywację na co dzień o osób, ubierających buty sportowe "raz na pół roku". :) Cieszę się, że doszłaś do podobnych wniosków co ja i mamy te same metody. To znaczy, że dobrze nam idzie! :>

      Usuń
  17. Czasem mimo tego wszystkiego ciężko się zmotywować, niestety nie zawsze można być w super formie i świetnym nastroju, ale najważniejsze to po prostu robić swoje i mieć dobre nastawienie. Nie narzekać tylko robić to, co mamy robić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przydatne rady, chyba najwazniejsze to wlasnie zacząć kiedykolwiek, a nie od jutra.:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo motywujący wpis :) Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP