stycznia 24, 2016

Taśmy do ćwiczeń z Lidla - czy to był dobry zakup?

Jedni je lubią, inni nienawidzą. Jedni uważają, że można je nabyć za rozsądną cenę, a inni, że za tanio. Jedni chwalą jakość, inni patrzą pogardliwie. Mowa o sprzęcie do ćwiczeń z Lidla. W tym poście biorę po lupę sportowe taśmy elastyczne do ćwiczeń. Służą do wzmocnienia rożnych mięśni ciała z wykorzystaniem oporu gumy. Podobnych używa także Jen Selter w swoich ćwiczeniach jej sławnych pośladków w wielu motywacyjnych zdjęciach. Jako że od promocji w Lidlu, podczas której nabyłam te gumy do treningów, minęło trochę czasu, jest to dobry moment, bym podzieliła się moją opinią, jak mi się z ćwiczy z gumami w domu. Czy warto kupić je następnym razem w Lidlu? Czy opłaca się spojrzeć przychylnym okiem i skusić się na pozostałe sprzęty do ćwiczeń w domu z tego supermarketu - podyskutujemy tym razem.



Chcesz stworzyć swoją własną domową siłownię? Jesteś na etapie kompletowania sprzętu? Warto się nad tymi gumami pochylić i zastanowić. Taśmy  mają nam zapewnić efektywny trening całego ciała. Ich działanie polega na wywieraniu oporu podczas naszego ruchu, dzięki czemu nasze mięśnie pracują mocniej, wydajniej i muszą bardziej się napracować. Jak zwykle zimową porą przenosimy się często na trening do domowego zacisza, gdzie takie gumy do ćwiczeń mogą się nadać.

Dlaczego pomysł na taśmy do ćwiczeń z Lidla

Skądinąd słyszałam, że maty kupione kilka lat temu dobrze się trzymają i nic się z nimi nie stało pomimo używania. Inne sprzęty do ćwiczeń z Lidla spotkały się z entuzjastycznymi opiniami osób, które je używają. A w Lidlu oprócz mat, piłek body ball można było kupić koszulki, topy, spodnie oraz cieszące się popularnością buty sportowe.

 

Taśmy sportowe, czy inaczej gumy do ćwiczeń, służą do wzmacniania różnych partii mięśniowych ciała. Z nimi wyćwiczysz nogi, ramiona, brzuch, pośladki, i boki ud. Nie jest powiedziane, że za każdym razem trenujesz tylko jedną partię, lecz w zależności od ćwiczenia masz szansę zaangażować wiele partii. Używa się tego sprzętu sportowego podczas tej części Twojego treningu, która jest toningiem dla mięśni. Jakie słowo! O rany! Toning? Jak mówi się przestarzale: Wtf? Zdradzę Ci, jeśli nie spotkałeś się z tym słowem, że toning ciała to ćwiczenia pomagające w utrzymaniu prawidłowej postawy ciała. Są to więc taśmy do ćwiczeń dla każdego, uniwersalne i z różnorodnym zastosowaniem.
 

Opowiem Ci, co masz po otwarciu opakowania

W opakowaniu znajdujemy 4 kawałki gum. Dlaczego aż cztery? Każda ma inne zastosowanie. Jeśli przeczytasz mój post dalej, dowiesz się, że to "zaledwie" cztery. Podoba mi się, że szerokie gumy zawierają nadrukowane obrazki z propozycjami ćwiczeń. Dołączona do zestawu instrukcja w łatwy sposób podsuwa nam pomysły na kolejne podstawowe ćwiczenia. Dodatkowo zawiera rzetelny opis wykonywanych ruchów i ilość powtórzeń, które mamy wykonać. Oczywiście inspiruje to dość łatwo do stworzenia wariacji i różnych wariantów ćwiczeń. Tak na prawdę sugerując się tylko samą instrukcją jesteśmy w stanie odbyć dobry trening. No, ale liczę na waszą kreatywność!


O co chodzi z kolorami? Którą wersję wybrać?

Na pewno w sklepie widzieliście, że pudełka różnią się nieco od siebie. Oprócz szarych taśm, jedne opakowania zawierają fioletowe, a drugie niebieskie taśmy. W każdym z opakowań, w środku są 2 szerokie taśmy mające początek i koniec i 2 pierścienie, zwane w instrukcji pętlami.

Mam nadzieję, że to, co powiem jest zrozumiałe: każdy pierścień jak i szerokie taśmy są różnych długości, co łatwo rozpoznać kolorem. Ogarniacie? I hope, yes! Jednak by rozpoznać funkcjonalność taśm potrzeba czegoś jeszcze. Oporu, czyli tego, ile siły potrzebujemy by rozciągnąć daną taśmę na na tą samą odległość. Taśmy firmy Civit jednak pod tym względem bardzo różne. W moim opakowaniu niebieski pierścień jest krótszy od szarego, jednak niebieska szeroka guma ma taką samą długość. Czym się różnią? Wspomnianym oporem. Żeby naciągnąć szarą taśmę potrzebujemy więcej siły, niż podczas naciągania niebieskiej. Tak samo jest z fioletowymi. Po co takie różnice? Każda z taśm ma inne zastosowanie.


Jak konkretnie ćwiczyć z taśmami fitness z Lidla? 

Taśmy różnią się długością, co już wiesz, a jak się domyślasz - w ten sposób także stawianiem oporu. Wąski szary pierścień świetnie nadaje się do umieszczenia wokół kostek u nóg i ćwiczenia wewnętrznej strony ud na leżąco oraz pośladków podczas kroków w bok i odwodzeń w bok. Taki rodzaj taśm można często zauważyć w filmikach Jen Selter, podczas których uchyla rąbek tajemnicy treningów nas swoimi osławionymi pośladkami. Idźmy dalej. Fioletowa czy też niebieska albo szara taśma firmy Civit zaś dobra jest do ćwiczeń ramion. Szerokie taśmy tego producenta są najdłuższe. Przydają mi się w ćwiczeniach, w których zaczepiam taśmy o nogi trzymamy rękami. Wtedy można je użyć do wzmacniania brzucha i nawet całego ciała. Wybierając taśmę możemy zróżnicować intensywność treningu.


Nareszcie! Jaka jest moja opinia?

Ćwiczy mi się z tymi taśmami całkiem, całkiem dobrze. Trening z nimi to świetne urozmaicenie, dzięki czemu zyskałam sporo energii podczas wzmacniania mięśni w domu. Czasem jest śmiesznie - mam wrażenie, że taśmy dosłownie pękną mi w rękach. Zawsze wracają cało na swoje miejsce. To tylko takie wrażenie towarzyszące rozciąganiu. W dodatku taśmy lateksowe do ćwiczeń należą do bardzo lekkiego typu sprzętów, więc można je włożyć do torby i zabrać na wyjazd. Odkąd je mam, nie muszę zabierać z sobą ciężkich hantli. Dochodzę do wniosku, że podczas ruchów z gumami trzeba bardzo kontrolować ruchy i wykonywać ćwiczenia płynnie, gdyż w miarę naciągania nasze mięśnie są trudne do opanowania. To bardzo kształcąca umiejętność ćwiczona także podczas pilatesu.

Dlaczego długo zastawiałam się, który kolor jest odpowiedni dla mnie?

Powiem, że rzeczywiście długo zastanawiałam się, który zestaw jest odpowiedni dla bardziej zaawansowanych. Fioletowe czy niebieskie? Gdy przeczytałam w Lidlu opakowania, dowiedziałam się, że fioletowe są dłuższe, a niebieskie ciut krótsze. I tak zaplątałam się w tabelkach. Jeśli ktoś to rozkminił, to niech da głos! Chętnie się dowiem. Z początku pomyślałam, że może w kwestii mojego wysokiego wzrostu warto wybrać te dłuższe, czyli fioletowe. Jestem wysoka, a z moich wysokich wyżyn, daleko do podłogi. W dodatku moje długie ręce z natury skutkują dużą rozpiętością ramion. Już miałam w ręce fioletowe taśmy i miałam maszerować w kierunku spaceru, czyli do kas... Wróciłam. Z taśmami to jednak nie jest jednak tak samo, jak z kupnem piłki body ball, czyli im wyższy jesteś, tym większą piłkę powinieneś mieć do ćwiczeń. O, nie.


Przypominasz sobie zapewne, że taśmy różnią się stawianiem oporu (oczywiście przy tej samej grubości). To tak jakbyś miał ciężarki na rękach i raz większe i raz mniejsze obciążenie. Po prostu do rozciągnięcia jednych potrzebujesz więcej siły, a do drugich mniej. Dlatego teoretycznie powinno się taśmy wybierać podług tego kryterium. Jeśli jesteś zaawansowany bierz taśmy o większym oporze, jeśli dopiero zaprzyjaźniasz się z ćwiczeniami - rozglądaj się za tymi, do których rozciągnięcia potrzebujesz mniej siły. 

Po tym jak przestudiowałam w domu tabelki okazuje się, że biorąc dane pudełko nie masz taśm tylko dla bardziej zaawansowanych czy tylko dla początkujących, według znanego mi kryterium. Fioletowa taśma wymaga więcej siły do rozciągnięcia, lecz w kwestii pierścieni jest już odwrotnie i większy opór stawia niebieska. Szkoda tylko, że na opakowaniu nie podano wprost, który zestaw jest dla jakiego stopnia zaawansowania oraz które z nich są dedykowane kobietom, a które mężczyznom. Może się okazać, że wszystkie przeznaczone są tylko dla kobiet! Jako, że nie miałam czasu na "rozkminy" tabelek wybrałam... Ze zdjęć wiecie, które wybrałam. Kto czytał uważnie i studiował tabelki na opakowaniach, będzie wiedział, czy dokonałam złego czy dobrego wyboru.

Jestem ciekawa, czy ćwiczyliście ze sprzętem sportowym z Lidla. Mieliście na sobie odzież do ćwiczeń? Czy przypadły Wam do gustu sportowe artykuły z innych osiedlowych supermarketów czy wolicie markowe Nike czy Adidas? Czy po rzeczy sportowe zaglądacie nie tylko z Lidla, ale też z Biedronki? Powiedzcie też, jak z jakością? Czy skusilibyście się na nieplanowany zakup takich taśm, jeśli akurat wpadłyby Wam w oko podczas zakupów w Lidlu? Czy macie jakieś swoje ulubione rzeczy z Lidla?

20 komentarzy:

  1. Czy te taśmy są drogie? Sama z przyjemnością poćwiczyłabym z nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są drogie. Dałam za nie chyba jakieś 25zł.

      Usuń
  2. Nigdy jeszcze nie miałam okazji wypróbować sportowej oferty Lidla, a to dlatego, że skutecznie zniechęca mnie do tego poranny bieg do sklepu oraz walka o dane produkty ;) Niemniej jednak muszę przyznać, że Lidl kusi. Zarówno, jeśli chodzi o ubrania jak i o sprzęt sportowy. Przyznam szczerze, że żal mi wydawać tak wiele pieniędzy na sportowe ubrania Nike czy Adidasa - studencka kieszeń piszczy z przerażenia, widząc te ceny. Stąd chyba w końcu przełamię niechęć i postaram się coś w Lidlu upolować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja oslodzę Twoje studenckie serce :) Powiem Ci, że te taśmy elastyczne do ćwiczeń kupiłam 4 dni po wprowadzeniu promocji i było jeszcze całkiem sporo. Buty wportowe są jeszcze. Nawet dzis, kilka tygodni po promocji, je widzialam i zastanawiam się, czy się nie skuszę ;) Także spokojnie, nawet jak pójdziesz na drugi dzień (i wcale nie rano) masz duża szansę coś wybrać... a nie "upolować" :)
      Pozsrawiam!

      Usuń
  3. trudno upolować te prawdziwe okazje w lidlu. Mogłoby być więcej rzuconego towaru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak uważam. Dołączam się i popieram, jeśli ktoś z Lidla to czyta.

      Usuń
    2. Dziewczyny, co za zgodny apel. Łączę się z Wami! :)

      Usuń
  4. Sprzętu z lidla jeszcze nigdy nie kupiłam, ale odzież sportową jak najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie cieszy, że już coś wypróbowałaś z Lidla. Widać, mają wzięcie Rozumiem, że uważasz, że warto zainwestować w odzież sportową z tego supermarketu? :)

      Usuń
  5. Też je mam, tylko wersję różową i jestem z niej na prawdę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę. To dobrze wróży. Widać, ja też najpewniej będę z niej zadowolona :D :P Na razie jestem! ;)

      Usuń
  6. gumy sa zawsze idealnym rozwiazaniem... u mnie wykorzystywane przy podciaganiu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo tak! Jak zwykle trafna uwaga od Ciebie. Są idealne - na wiele różnych sposobów. :D

      Usuń
  7. Odzież z Lidla...jak najbardziej. 2 lata temu kupiłam tam ubranie i buty do biegania i jestem mega zadowolona. Ceny przystępne, jakość ok, wizualnie też nie można się przyczepić...

    OdpowiedzUsuń
  8. Żałuję że się na nie nie załapałam, widziałam ostatnio temat na facebookowej grupie poledancowej, alski te taśmy wykorzystują do podciągania sobie nóg ( wymuszonego przeprostu) - little bit scary, ale skoro niektórzy nie mają litości dla swoich stawów ich sprawa :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Acha, czyli tak to wygląda. Spodziewałem się czegoś innego, a tu takie pozytywne zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam je z tamtego roku i muszę przyznać, ze są rewelacyjne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie zdąrzyłam kupić, były już u mnie wykupione :(

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP