stycznia 18, 2016

Jak nie przytyć zimą?

Zbliżają się mrozy. Nadchodzi zimno. Czujesz to? Bo ja tak. Zimą mam naturalną skłonność do przybierania na wadze. Oczywiście potrafię temu zapobiec. Wyjątek jest, gdy mocno się zaangażuję w jakiś projekt związany z blogiem i mam dużo treningów, choć niestety zimą zazwyczaj dopada mnie studencka sesja i zaleganie wśród książek na nauce. Od kilku lat mam jednak swoje sposoby, jak zachować tą samą wagę zimową porą. Zima potrafi wiele namieszać i wymaga wielu zmian. W diecie, naszym myśleniu, motywacji, rodzajach ruchu. Co jednak zrobić, kiedy chce się zachować figurę, a obawiamy się przybrania kilogramów zimą tak samo jak przybrania kolejnych ciepłych warstw swetrów? Jak zachować kondycję zimą i być fit? Jak nie przytyć zimą? Co zrobić by zapobiec zimowemu odkładaniu się tłuszczyku?


Jedz mniejsze posiłki i zmień składniki.
Mniejsze, ale za to bogate w białko i tłuszcze. Odpowiednia dzienna dawka protein, mniej więcej gram na kilogram masy ciała, sprawia, ze metabolizm przyśpiesza. Większe dawki mięsa zwierzęcego i tłuszczy pozwolą Ci ogrzać organizm podczas niskich temperatur. Tym samym nie stracisz energii życiowej i dobrego humoru, a będziesz się cieszyć sytością na dłużej i nie będziesz mieć tyle ochoty na podjadanie. Mniejszy posiłek niż zwykle zapobiegnie przybraniu na wadze, na skutek zmiany składników.

Jedz ciepłe posiłki.  
Nie rezygnuj z ciepłego śniadania, zup. Zamiast zimnych sałatek i surówek wybieraj gotowane i podawane na ciepło kapusty, buraki. Zamiast zimnych dodatków wybierz ciepły ryż. Japończycy i Chińczycy swoje odżywianie opierają na ciepłych potrawach, co uważają za sekret swojego dobrego wyglądu. Jest to podstawia ajuwerdy, czyli filozofii wschodniej. Według tego, jedząc ciepłe posiłki dostarczamy ciepła organizmowi i ogrzewamy go. Najprościej mówiąc, dzięki temu nasze ciało nie musi dodatkowo zużywać energii na podgrzewanie organizmu, a energię ciepłą wydatkuje na energię życiową.

Uprawiaj sport na świeżym powietrzu
Przebywanie na świeżym powietrzu wpływa nie tylko na umysł. Dotlenia go i sprawia, że pomysły łatwiej przychodzą nam do głowy. Sama właśnie wróciłam ze spaceru z psem na mroźnym powietrzu w trakcie pisania tego postu i kilka nowych sposobów przyszło mi do głowy. O nich dowiesz się, czytając moje rady poniżej. Spacer na rześkim powietrzu i ćwiczenia zimą poprawiają trawienie i dotleniają cały organizm.

Pamiętaj o ćwiczeniach.
Zimą warto angażować te mięśnie, których zwykle nie angażujemy podczas siedzenia w domu. Przydatna będzie nam w tym joga, stretching i ćwiczenia wzmacniające plecy i grzbiet.

Zaangażuj swój nos.
Warto wykorzystywać zimą moc przypraw. Stosuj imbir, goździki do rozgrzewających napojów. Wszelkie dania, które ładnie, aromatycznie i intensywnie pachną pobudzą nasz nos. A w tym połowa sukcesu. Ponoć organizm je także nosem, także wonny zapach pozwoli naszemu umysłowi szybciej się najeść. Co więcej przyprawy przyśpieszą nasz metabolizm. Dodatkowo cudowne aromaty wprawią nas w dobry humor oraz pozwolą ożywić zimowe dania i cieszyć się jedzeniem o wiele bardziej.

Zadbaj o kwasy omega-3
Znajdziesz je w oliwie z oliwek i przede wszystkim w siemieniu lnianym, o którym wspominałam pisząc o oczyszczaniu jakiś czas temu. Kwasy omega-3 mają działanie antydepresyjne, wzmacniają serce, likwidują stany zapalne w organizmie oraz zmniejszają insulinooporność w organizmie, czym przyśpieszają tempo trawienia. Warto, abyś pamiętała o prawidłowym stosunku kwasów omega 3 i 6, gdyż niektórzy uważają, że wspomaga to w zachowaniu odpowiedniej gospodarki lipidowej i prawidłowemu natłuszczeniu skóry zimą.

Zadbaj o odpowiednie witaminy.
Witamina A zwiększa odporność na zakażenia i podatność skóry na suchość. Wybieraj więc jajka, paprykę, marchew i brokuły, a nawet szpinak. Witamina C jest już tak popularna, że chyba nawet dziecko wie, gdzie ją znaleźć. Dlatego przejdę do witaminy B, która zawarta jest w mięsie, drożdżach i roślinach strączkowych. Dzięki witaminie B zadbamy o układ nerwowy. 

Witamina D sprzyja przyswajaniu wapnia i ogrywa jeszcze jedną ważną rolę. Okazuje się, że osoby mające niską ilość witaminy D w organizmie często mają otyłość brzuszną. Witamina D reguluje wytwarzanie insuliny i, co ciekawe, przyśpiesza też przyrost mięśni. Niedobory witaminy D prowadzą nie tylko do nadwagi, lecz także do cukrzycy.

Jakie są Twoje sposoby na zachowanie równowagi zimą? Może masz z tym kłopot? Jak Ty bronisz się przed nabraniem kilogramów? Czy uważasz, że można mieć z tym trudności? Podziel się swoim zdaniem.

Post napisany w oparciu o kilka informacji z książki Oli Żelazko "Bądź fit", s. 234-235.

3 komentarze:

  1. Ja też bardzo czuję mrozy. Aż człowiek niechętnie wychodzi z domu. Miło poczytać Twoje słowa. Myślę, że faktycznie się przejdę i zrobię coś ze sobą, żeby nie przytyć znowu tej zimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie daj się! Nie daj się zbędnym kilogramom! Zwłaszcza przez zaniedbania! :) Cieszę się, że mamy podobne podejście - rzeczywiście trudno zmobilizować się do wyjścia na świeże powietrze.

      Usuń
  2. Biegam, pływam, chodzę na fitness - żadne kilogramy mi nie straszne. Polecam

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP