października 18, 2015

Jak być fit na zawsze?

Jak być fit na zawsze? - pod taki hasłem niedawno ktoś odnalazł mojego bloga. Przeszedł mnie dreszcz, aż poczułam wirtualne uszczypnięcie wujka Google. O ile o tym, jak być fit rzeczywiście pisałam tutaj na blogu, to wyszukiwarka płata nam figle, bo o recepcie na bycie fit po wsze czasy to nie wspominałam. NA ZAWSZE... to kwitną sztuczne kwiaty, można się zakochać i złodziej nam może ukraść samochód. Raz na zawsze - i już nie wróci. A i wyżej wymienione sytuacje zdarzają się rzadko. 

W dorobku swojej pracy, jako instruktorka zumby fitness, stawałam nieraz na przeciw ludzkiej naturze, by człowieka motywować do treningu. Chcemy być fit natychmiast, na zawołanie, od razu, instant i wiecznie trwający. Pewnie domyślacie się po tytule, co bawi mnie w naszej ludzkiej naturze. Jak być fit na zawsze? Może jednak znalazłam na to sposób? Podzielę się nim z Wami.


Na jednym z portali znalazłam ciekawy list do trenera, który później wirtualnie odpowiedział, zamieszczając swoje rady. O ile, prawdziwości tego, czy ktoś rzeczywiście takimi słowami skierował się po poradę na portalu nie będę dochodzić, lecz obraz jest na tyle reprezentatywny i pasuje do światopoglądu wielu osób, z którymi rozmawiałam, że postanowiłam Wam go przedstawić. Potraktuję ten tekst jako sztandar, mantrę wszystkich ludzi oczekujących efektów natychmiast, bez wysiłku i na zawsze! Czy jest to możliwe do osiągnięcia? O tym, niżej.

"Zmieniłam dietę - Jem mięso z surówką, ziemniaki. Przytyłam około ośmiu kilogramów. Przy wzroście 163 cm ważę prawie 69 kg (zazwyczaj moja waga wahała się między 58 a 62 kg). Jestem grubokoścista, mam dość szerokie biodra. Przytyłam w okolicach brzucha, zrobiły mi się "wałeczki" - jeden pod biustem, a drugi w okolicach narządów płciowych. Mam grubsze uda. Basen odpada, mieszkam na przedmieściach i mam do niego bardzo daleko. Wieczorem robię 100 brzuszków. Czasem biegam, około 20 minut (dłużej nie daję rady, nie mam kondycji, poza tym bardzo bolą mnie golenie). Mam w domu jedną hantlę 2 kg i czasem nią ćwiczę. Czy zrzucenie zbędnych kilogramów, które są skutkiem tabletek hormonalnych, jest możliwe? Jakie ćwiczenia byłyby dla mnie dobre? Dodam, że mam siedzący tryb pracy (biblioteka)."
Rosnet.pl

Ojej! Te słowa wołają o pomstę do nieba! Co z nich wynika? To, że bohaterka jest na drodze niemalże odwrotnej od wypracowania szczupłej, zgrabnej i zdrowej sylwetki. Pozwólcie, że zanalizujemy wspólnie i wypracujemy receptę na bycie fit na zawsze. 

#1 Słodycze
Nasza niećwicząca niewiasta nic nie wspomina o słodyczach. Czy rzeczywiście nie podjada ukradkie czekolady albo wyjada Nutellę ze słoika? Często panie milczą w tej kwestii, gdy pytam jak się odżywiają. Mówią tylko obiedzie i zaplanowanych posiłkach. Słodycze to też żywność, którą dostarczamy organizmowi. Trzeba być ze sobą szczerym. Zrobić rachunek sumienia i ograniczyć słodycze. Zwłaszcza te, do których nie chcemy się przyznać!

#2 "Basen odpada" "Jest za daleko do klubu fitness." - wymówki!
Ileż razy słyszałam takie zdania! Czy mieszkanie na przedmieściach to jakaś wada? To zaleta, mamy w pobliżu piękne tereny, a sport w plenerze jest jednym z najprzyjemniejszych. Jeśli myślicie, że basen albo siłownia to jedyne miejsce gdzie możecie ćwiczyć swoje ciało to pomyłka!  Przede wszystkim korzystaj kreatywnie z tego, co dostarcza Ci otoczenie. Jeszcze w życiu nie raz się wyprowadzisz i będziesz musiała dostosowywać swój plan ćwiczeń, ale nie przestawaj. Chodź na spacer, biegaj, jeździj na rowerze, ćwicz w domu na dywanie, wyprowadzaj psa, tańcz.

#3 Do zachowania płaskiego brzucha wystarczy 100 brzuszków - mity.
100 brzuszków niestety nie wystarczy, by zrzucić wałeczki tłuszczu. Paradoksalnie to treningi traktujące ciało całościowo pozwalają na redukcję tłuszczu, czyli po prostu pozbycie się tłuszczu. Dlatego sama stosuję zumbę fitness, która pomaga mi zachować szczupły brzuch o każdym czasie. Oczywiście popieram wszelkie ćwiczenia brzucha, ABSy i popularną 6W. Są skuteczne jak ćwiczenia siłowe odchudzają przez budowanie tkanki mięśniowej, pozwalają kształtować ładne mięśnie. Rzeczywiście taki brzuch nawet lepiej się starzeje. Z moich obserwacji wynika, że po kilku latach od treningów tłuszcz na takim brzuch rozkłada się bardziej równomiernie. "Zapuścić" swój brzuch jest bardzo łatwo, więc nie należy odstawiać ćwiczeń.

#4 "Czasem" ćwiczę, ale "zawsze" oczekuję efektów.
Jeśli chcesz recepty bycia fit na zawsze to przywitaj się z ćwiczeniami, zdrowym trybem życia i regularnym trenowaniem NA ZAWSZE. Systematyczność to klucz do sukcesu. Ćwiczenia "czasem" niewiele dają. Wiadomo, że nasze treningi zmieniają się w zależności od tego czy jesteśmy po 30., 40 czy 60 roku życia. Jednak jeśli będziesz zawsze żyć w przyjaźni ze sportem, jeździć na rowerze, dużo spacerować, biegać i jeździć na nartach to na pewno będziesz się cieszyć zawsze zgrabną sylwetką.

#5 Potrafię biegać tylko 20 minut.
Rozwiązanie samo ciśnie się na usta. Jeśli potrafisz tylko 20 minut to jak masz zamiar spalić tkankę tłuszczową? W ten sposób spalisz tylko to, co masz w wątrobie. Dopiero po 30 minutach angażujemy zasoby zmagazynowane w tkance tłuszczowej i spalamy upragnioną tkankę tłuszczową. Po drugie, jeśli będziesz biegać regularnie to wkrótce będziesz umiała przebiec 30 minut, potem 45, aż wreszcie nawet 1h.

#6 "Nie będę biegać, bo bolą mnie golenie."
Jeśli Cię coś boli, a nie jest to uzasadnione medyczną diagnozą lekarza, to najprawdopodobniej masz złą technikę. Pewnie biegasz niepoprawnie stawiając stopę, albo wykonujesz przysiady garbiąc się lub mając kolana wychylone poza linię palców u stóp. Warto zadbać o technikę, nauczyć się sposobu ćwiczeń szukając informacji i zasięgając rady trenerów i instruktorów fitness. Z przyjemnością Cię nauczą.

#7 "Mam w domu jedną hantlę i czasem nią ćwiczę."
Jedna hantla to kiepski sprzęt do ćwiczeń, choć i tak to już coś! Często nie jesteśmy w stanie dostrzegać potencjałów rzeczy, które leżą wokół nas. Hantla może być wykorzystana do ćwiczenia squatów i pojedynczych ćwiczeń rąk, barków i ramion. Często pomocne są butelki z wodą, krzesła, zwinięte koce, dywany, ściana, balustrady. W plenerze pomocne będą przewrócone konary drzew, ławki w parku, duże kamienie. Szukaj ćwiczeń i wykorzystuj potencjał Twojego otoczenia zawsze, gdziekolwiek będziesz.

#8 Konsekwencja, systematyczność, regularność.
Do sukcesu, który utrzymywałby się przez długi czas brakuje tylko kilku cech, które w trakcie uprawiania sportu i dążenia do bycia fit można w sobie wykształcić. Konsekwencja, regularność w treningach, systematyczność pomagają, by uprawianie sportu weszło w krew. Bo bycie fit to nie tylko chwilowy czas, tylko styl życia. To coś, co nas reprezentuje i przejawia się w naszym myśleniu, zachowaniu i postawie życiowej trwale. Na tyle na, ile sobie pozwolisz. Może być na zawsze.


Źródło cytatu: Artykuł na portalu Rossnet.pl sygnowanego przez markę Rossmann

13 komentarzy:

  1. Systematyczność u mnie leży
    Potrafię planować, mówić "po południu się za to wezmę", "jutro idę pobiegać", ale w końcu i tak nic z tego nie wychodzi.
    Naprawdę muszę nad tym popracować, bo jest coraz gorzej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślę, że właśnie systematyczność jest kluczem do utrzymania wymarzonej sylwetki na dłużej.
      Może nawet na zawsze (o ile umrę w niezaawansowanej starości :P )

      Usuń
    2. Tak, tak ja tez tak myślę.
      Bo co z tego, że będę marzyć o pięknej sylwetce i ćwiczyć wtedy, kiedy mam na to ochotę
      Samo myślenie nie wystarczy. Ani w ćwiczeniach ani w niczym innym...

      Usuń
  2. "Bo bycie fit to nie tylko chwilowy czas, tylko styl życia. To coś, co nas reprezentuje i przejawia się w naszym myśleniu, zachowaniu i postawie życiowej trwale. Na tyle na, ile sobie pozwolisz. Może być na zawsze."
    Świetne słowa, zapisałam sobie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeeee! Zapisałaś sobie mój cytat! Niesamowite, że inspiruję właśnie Ciebie :D Ile radości! :)

      Usuń
  3. Ta pani napisała o sobie w taki sposób, jakby chciała być piękna i szczupła od razu :) A wszyscy wiemy, że to tak nie działa. Na początku fit lifestyle może być irytujący, męczący, ale później to wszystko wciąga i robi się naprawdę fajnie! Żeby być fit zawsze, trzeba się po prostu w tym odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludzie często nie rozumieją, że zmiana sylwetki wiąże się z naprawdę ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. True story. Właśnie to jest zatrważające, lecz jakże popularne myślenie :(

      Usuń
  5. Trzeba zrozumieć, że do wymarzonej sylwetki wiedzie długa, kręta droga, którą pokonuję. Czasem jest lepiej czasem gorzej, ale wierzę że efekt końcowy wynagrodzi mi wszystkie obecne "niedogodności".

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wpis, wielu ludzi ma takie podejście i warto uświadamiać ich, że się mylą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musi się to stać stylem życia i tyle - o to nie trudno :) kto chce ten ma i tyle!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważna jest motywacja! Według mnie kluczem do sukcesu jest odpowiednie nastawienie do działania. Wiadomo że na początku jest ciężko i często wiele osób rezygnuje bo podświadomie wmawia sobie że jest za słabym i nie podoła. Jednak efekt końcowy treningów powinien wszystkie męczące chwile wynagrodzić. :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP