maja 24, 2015

Ubrania z metką Zumba Fitness - czego możemy się spodziewać?

Mamy tyle marek dostępnych na rynku. W kosmetykach jest szalenie wielki wybór, że gdy wchodzę do drogerii to dostaję oczopląsu. Rynek muzyczny oferuje nam urozmaicenie, także w gazetach można dostać papierowego zawirowania. Wolny rynek zagościł też w elektronice i w ubraniach na co dzień także... i długo by wymieniać.


Lecz kiedy potrzebujemy ubrań sportowych z bardziej konkretnym przeznaczeniem? No i tu rodzą się schody. W ubraniach sportowych już nieco mniejszy wybór, choć ostatnio widząc New Balance mam wrażenie, że próbuje się wybić i wkroczyć na salony, by zająć miejsce obok sportowych potentatów takich jak Nike, Adidasa, czy dreptającej za nimi marki Fila. W kwestii ubrań do zumby fitness to już robi się jeszcze... mniej tłoczno. Oczywiście, jeśli chcemy świetnie sprawdzą się każde sportowe ciuchy i nawet te z popularnych sieciówek jak H&M też nieraz zdają egzamin. Ale trzeba bardzo przyglądać się materiałowi, który wybieramy, bo nawet te z markowym logo też potrafią nieźle dopiec nam, gdy porządnie się spocimy. Jeśli więc chcemy ubrania z konkretnym przeznaczeniem, jak do koszykówki, do zumby i z figlarnym logo na dodatek to mamy pod górkę. Już przeżyłam trenując koszykówkę w męskich spodniach do basketu (bo damskich to niby nie ma, jakby nigdzie nie produkowali). Teraz, jako instruktorka zumby znów mam twardy orzech do zgryzienia. Monopol na ubrania na zumbę fitness ma... jakże by inaczej Zumba®.

Zakupy w internecie były więc przede mną... Nowe nabytki z zumby już wreszcie do mnie dotarły. Paczka przyszła, jak zwykle, w dobrym stanie i szybko. Choć sama się tak niecierpliwiłam i byłam ciekawa, że pewnie gdyby ubrania doszły po godzinie to też bym zdążyła się zniecierpliwić. Pewnie, gdy najdzie mnie wena zobaczycie tu zdjęcia mnie odzianej w "rzeczy od Zumba Fitness" (och, jak to osobliwie brzmi). Na razie przesyłam Wam pełne tajemniczości ujęcia ubrań, jeszcze nie rozdziewczonych, jeszcze nie użytych, przed pierwszym założeniem. 





Jedynym wyjątkiem były wzorzyste legginsy, których wzór widzicie poniżej. Pięknie układa się wzór na nogach i nawet lepiej niż mogłabym sobie wyobrazić. Zamówiłam rozmiar M, bo mam dość długie nogi i sądziłam, że jeszcze łapię się na średni. Okazało się, że długie to są jak kolejki do kas na wyprzedażach, ale luźne jak stare gacie. Pewnie zmieściłabym się bez problemu w S. Zmyliły mnie jednak tabelki na stronie (albo moje wymiary się zmieniły ;P). Legginsy spadły mi z czterech literek, a kiepsko byłoby podciągać je co sekundę na zumbie, albo wypiąć się... Och, wolę nie myśleć. Zaradna jestem, więc wymyśliłam rozwiązanie. Wszyłam sobie więc czarny sznureczek i obszyłam ładnie - prawie jak od producenta. I co najważniejsze? - nikt takich nie ma - niepowtarzalne, ze sznureczkiem w pasie.




Ciekawa jestem, czy ktoś już zamawiał ze strony oficjalnej Zumby Fitness? Jeśli tak, to jak Wam się chodziło? Czy ktoś z Was by się skusił, gdyby chodził na zumbę fitness lub jeśli chodził na zumę?

17 komentarzy:

  1. ale fajne te ciuszki, podoba mi się kolorystyka
    ja nie chodzę, ale koleżanka już od jakiegoś czasu śmiga na zajęcia Zumby i mowi, że dają niezły wycisk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Zumba ma bardzo pobudzające kolory! Są takie energetyzujące!
      Wierz mi, idealnie współgrają z radosną atmosferą. Dzięki temu nie czuć tak zmęczenia, a ani się obejrzysz, a jesteś się zlana potem :)

      Usuń
  2. Tak samo się ma sprawa z ubraniami do Crossfit, które są produkowane wyłącznie przez firmę Reebok. Oby tylko producenci mając monopol na daną markę, nie zaniżali jakości swoich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ubrania są naprawdę ładne, ale ja nigdy ich dokładnie nie oglądam, bo i zumby nie ćwiczę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Strój wygląda przepięknie :) Muszę się zapoznać z ofertą sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zamawiałam, ale kolory są świetne tych ubrań!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne stroje do ćwiczeń! Muszę sobie na takie zaoszczędzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oglądałam nie raz te ciuszki :) są śliczne! szkoda, że legginsy okazały sie za duże :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie te ciuszki wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się, że instruktorka zumby musi wygladać porządnie :-) Jednak co do uczestników ćwiczeń jestem pobłażliwa i sama mogłabym iść poćwiczyć w legginsach i koszulce - ale tak jak piszesz - w energetycznych kolorach. Też uważam, że kolory na nas oddziaływują.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne ciuszki :) No i pomysł z sznureczkiem w spodenkach Mega! Kolorystyka ubrań jest tak pełna energii aż chce się zacząć ruszać :D

    Pozdrawiam i zapraszam: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej, jakie stylowe ubranka. Chodzę na zumbę raz w tygodniu i chyba muszę się zapatrzeć w takie ciuszki;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny strój.! Taki rzucający się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście że zamawiałam :-) Jako maniaczka Zumby nie mogło być inaczej :-) Zarówno buty jak i koszulki noszą się rewelacyjnie i pomimo intensywnego używania ;-) maja się całkiem nieźle :-) No i do zobaczenia na jakimś tak maratonie Zumby gdzieś w Polsce :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na zumbę chodzę od maja tego roku. Mam kilka koszulek i jedne spodnie spod tej marki. Koszulki są rewelacyjne, świetnie wchłaniają pot, nic po plecach nie leci :P Spodnie mam luźne (http://sklep.zumbasklep.pl/spodnie-craveworthy-cargo-pants-fioletowe-p-1379.html te, tylko inny kolor). O ile w udach są dobre, o tyle z bioder zaczynają mi pomału zjeżdżać xD Na zumbę chodzę regularnie 2 razy w tygodniu, a od przyszłego roku zwiększy się do 3 razy. Uwielbiam tę atmosferę! Wygłupiamy się, śmiejemy no i najważniejsze - tańczymy do upadłego. Instruktorka ma w sobie takiego powera, że szok! Zaraża nas swoją energią i nawet nie wiemy, kiedy ta godzina nam leci. Ile razy jest tak, że leci ostania piosenka przed rozciąganiem i często zadajemy sobie pytanie "to już koniec?". Kto nie był, niech wskakuje w ciuchy sportowe, bierze dużą wodę i niech goni na zajęcia :D Mówią Wam, że macie kołkowate nogi do tańca i brak wyczucia rytmu? Olać to! Liczy się dobra zabawa :D

    OdpowiedzUsuń
  15. też spotkałam się z ubraniami sportowymi do konkretnej dziedziny! Na przykład tej marki https://www.showroom.pl/marki/1659,wake-up--squat są zrobione specjalnie dla fanek crossfitu... i co nie będę mogła w nich pójść np. na jogę? no chyba jednak nic się nie stanie ;-)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP