maja 09, 2015

Moje nowe buty Nike Rosherun na fitness



 
Niedawno opowiadałam o tym, że świętowaliśmy urodziny bloga i zresztą moje też. Z tej okazji, aczkolwiek pewnie jednej i drugiej dostałam buty Nike Rosherun. Wersja Nike Rosherun o tyleż wygodna, co wystrzałowo kolorowa. Darczyńca stwierdził: na zumbę! Lecz buty nadadzą się i w czasie dnia na wyjście na miasto i na fitness ogólnie i na prowadzone przeze mnie zajęcia zumby. I kolor skoro na zumbę to zobowiązuje - dlaczego? O tym między zdjęciami butów Nike.




Lubię kolorowe ubrania na salach fitness, a zwłaszcza te zabawne w swej formie i rozweselające oko. Życie w końcu jest po to by się cieszyć, a moda po to by, nie zostać jej niewolnikiem tego co można i nie, a wyrażać swoją osobowość.

 

Jak tutaj skompletować sportową garderobę?
Moja szafa odzieży fitness na szczęście mieści się w tych kolorach i zawiera głównie cytryny, ciekawe odcienie różu w towarzystwie fioletu. Po za tym znajdą się też koszulki niebieskie. Myślę, że warto się przyglądać tym w jakie kolory najczęściej się ubieramy na fitness kupując nowe buty. Nie kupujmy ślepo pierwszego lepszego wzoru, który spodobał nam się w sklepie. Jestem zdania, żebyśmy kompletowały całą garderobę sportową tak, jak robimy to z tą na co dzień. Sklepy oferują szeroką ofertę i ciekawą gamę kolorystyczną, dlatego wybierajmy śmiało te kolory, które razem ze sobą najlepiej pasują. Unikniemy w ten sposób przedtreningowych rozważań na temat: która bluzka lepiej pasuje. Miejmy taką, która pasuje do wszystkiego!



Dlaczego instruktorzy noszą tak kolorowe ubrania i buty?
W ten sposób możemy się pobudzić, doenergetyzować i zmobilizować do bardziej energicznych ruchów. Rzeczywiście cytrynowy i rażący róż to kolory zumby. My, instruktorzy zumby fitness inwestujemy w takie kolory, w drugorzędnej kwestii ze względów estetycznych. Na pewno znajdą się zwolenniczki i przeciwniczki tych kolorów i moi drodzy w fitnessie nie o to chodzi. Chodzi o widoczność i pobudzenie uczestników zajęć. Z pewnością, gdybym była ubrana od stóp do głów w pudrowe kolory i blade melancholijne barwy to zginęłabym na środku parkietu. W czerni zaś moje towarzyszki tańca odebrałyby mnie jako instruktorkę pełną kompleksów. Za to dzięki intensywnym barwom pobudzam wszystkich tańczących zumbę!
 

Kolor butów idzie w zapomnienie, kiedy w nich się ruszam.  
Nike Rosherun są wygodne i nadają się nie tylko do tańczenia. Na pewno będę wiele w nich ćwiczyć na fitnessie, zabiorę je też na siłownię i będę biegać na bieżni. Choć na kolor wcale nie idzie w zapomnienie - kiedy na nie spojrzę od razu mi weselej, ale cóż to za przyjemność cieszyć nie tylko oko ale i stopy. Nike Rosherun dobrze się nadają do uprawiania sportu i mają ciekawe wytłoczenia na wewnętrznej stronie, które podczas ruchu masują nasze stopy. Słuchajcie, naprawdę frajda!



Co do podeszwy to też jest niczego sobie. Miałam lekkie obawy, że podwyższona pięta zmieni napięcie mięśniowe w łydce. Lecz jest tak miękka i śmiało ugina się podczas stąpania, że niczego nie w porządku z łydkami nie czuję.



Na co dzień czy na fitness?
Rosheran ubiera już wiele ludzi i spaceruje w nich po ulicach. Dzisiaj nawet widziałam, jak ktoś zasuwał w nich po najruchliwszej ulicy Katowic. Powiem Wam, że Rosheruny w różnych wersjach kolorystycznych, ale generalnie często są noszone na co dzień. Moda jest taka, aby nosić je też do jeansów, sukienek i kolorowych t-shirtów kiedy wychodzimy z domu. Wersje czarne dobrze dopełniają strój, a kolorowe ożywiają niejedną stonowaną stylizację. Myślę, że jeśli najdzie mnie depresyjny dzień to aby się ożywić założę je też na wyjście po za salę fitness. Na razie Nike Rosherun są tak dobre, że żal mi je ścierać na chodnikowej i miejskiej nawierzchni, więc pozostaną do użycia indoor. 


Szczerze, z tymi pobudzającymi do ruchu i działania barwami... coś w tym jest. Już na drugich zajęciach mam założone te buty i moi klienci rzeczywiście lepiej tańczą, bardziej przykładają się do ruchów. Widzę już mniej ospałych gestów a więcej zaangażowania. Ale pewnie zawdzięczam to temu, że z każdymi zajęciami bardziej motywuję uczestniczki moich zajęć zumby...

30 komentarzy:

  1. wyjątkowo ładne, a mi niewiele butów takich się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No no no wybredna ;) Dobrze, że Ci te buty wpadły w oko ;)

      Usuń
  2. Nie da się ich nie zauważyć, ciekawe jak będą się sprawdzały na dłuższych dystansach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej długich dystansów nie planuję - tylko rozgrzewki ;)

      Usuń
  3. faktycznie kolory bardzo zumbiaste :P
    jestem ciekawa tych wytłoczeń :D

    OdpowiedzUsuń
  4. rosheruny sa swietne... tylko mimo nazwy to sa buty tylko do chodzeniia.. niestety nie nadaja sie do biegania i cwiczenia :/ są to raczej buty typu streetwear tak jak airmaxy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za uwagę, też tak przypuszczałam.. Właśnie zaczęły mnie kusić bardziejcdo chodzenia outdoor niż na trening :) Choć na zumbie już dwa razy się sprawdziły. ;) Lekkie i dobra wentylacja ;)

      Usuń
    2. ojjj tak sa mega leciutkie i wygodne :D

      Usuń
  5. Oo, cudownie kolorowe! ^^ Też lubię śmigać na fitness w kolorowych ciuchach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne buty i kolorki mają świetne. No i ten darczyńca hojny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak... Darczyńca hojny, lecz tak mają tylko Ci bliscy sercu ;)

      Usuń
  7. Buty - marzenie. Muszę sobie takie sprawić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja swoje noszę na co dzień, mam jasno niebieskie - uwielbiam je. :) Myślę, że to nie strój zwraca uwagę a Ty, bo te nowe, piękne i kolorowe buty dodały tobie powera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa! To jest to! Z pewnością masz racje! ;) Pewnie, że buty dodaja powera ;)
      Jasno niebieskie Rosheruny tez muszą ładnie wyglądać :))

      Usuń
  9. cudne kolorki
    w takich zywych kolorach az chce sie cwiczyc

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę fajne buty. :). Choć nie są to za bardzo moje kolory, wolę bardziej stonowane i nierzucające się w oczy, to te akurat mi się podobają. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne buciki! :)
    Uwielbiam rażące, kolorowe i wzorzyste ubrania na siłowni. Z tymi barwami musi być coś na rzeczy bo po pierwsze czuję, że rozpiera mnie energia jak widzę tę feerię barw, po drugie wiele razy się zdarzyło, że współćwiczący reagowali na moje kolory uśmiechem (mam nadzieję, że nie uśmiechem politowania ;P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe to ja też tak mam! Uśmiecham się jak widzę, że ktoś ma świetny strój, zabawne printy nq koszulce czy rozbrajająco boskie buty czy leginsy :) Mysle, że to nie politowanie :) Ladne rzeczy rozweselają ;) Ja się zawsze dziwie, gdzie Ci ludzie znajdują takie przyciągające oko fatałaszki ;)

      Usuń
  12. Buty sa genialne,lubie nike!

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Są świetne! Bardzo podoba mi się ich kolorystyka :)!

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od jakiegoś czasu czaje się na rosherun ale z tego co się orientowałam to do biegania zupełnie się nie nadają, nie wiem jak na fitness, ale raczej ich przeznaczenie jest typowo miejskie - lifestyle ;) Ten zielony kolor bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze myślisz. Intuicja Cię nie zawodzi :) Z początku dałam się porwać kolorom na zumbę i pomyślałam, że będą idealne właśnie na te zajęcia. Teraz chodzę w nich na ulicy i... ze zdziwieniem stwierdzam, że na zumbie fitness nawet lepiej się sprawują.

      Usuń
    2. Ja do Zumby mam te "niby oryginalne" z kółkiem do obrotów na podeszwie.Fakt poślizg przy obrotach jest przy nich całkiem fajny :-) Ale szukam teraz butów na fitness więc dzięki za opinię. Może się skuszę skoro już wiem, że ten model jest spoko :-)

      Usuń
  15. I like it this really good information.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny kolor tych butów:D A jak się trzymają? Na ten sezon też będą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że bardzo dobrze się trzymają. Naprawdę bardzo przylegają do nogi i dopasowują się do kształt stopy dzięki bardzo elastycznemu materiałowi buta przyczepionego do podeszwy. :) Czy będą to całkiem możliwe. Bo dostałam je, jak jeszcze nie było ich w sklepach. Potem pojawiły się pod koniec sezonu, więc możliwe, że jeszcze je gdzieś znajdziesz :)

      Usuń
  17. No i jak Ci się w nich ćwiczy ???
    Tak z czystej ciekawości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj, bardzo dobrze. Są wygodne i dają świetne uczucie przewiewu. Uwielbiam antypoślizgową podeszwę - największą spośród butów, jakie w życiu miałam na sobie na sali ćwiczeń. Oczywiście zaznaczam, że producent zmienił nazwę i teraz zwą się RosheOne. Zmierzam do tego, że wg Nike nie są to buty przeznaczone do ćwiczeń, dlatego nie oczekiwałabym i zalecałabym ostrożność. Chodzi się w nich mięciutko i także bardzo przyjemnie oraz lekko. Szatan ze mnie niezły, więc żal mi w nich chodzić tylko po ulicy i są ze mną jak na razie na warsztatach tanecznych :)

      Usuń
  18. Ale rewelacyjne! Idealne na zumbę, bo w takich super kolorach :) Ja właśnie kompletuję swój strój na fitness, ale nie mam na razie zbyt wielkiego budżetu, więc takie piękne buty są jeszcze w kolejce :) Wpadła mi w oko fajna hurtownia odzieży damskiej i chyba tam kupię sobie komplet na siłownię :) To prawda, że nowe ubrania motywują do wysiłku!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP