kwietnia 28, 2015

Jak dobrze regenerować się po treningu? Świętujemy 2 urodziny bloga

Kiedy ostro trenujemy siłowo kilka razy w tygodniu, nawet jeśli zaczynamy treningi siłowe, albo na salach fitness wypacamy się raz a porządnie, wszystkie te formy aktywności mają jeden wspólny mianownik: regeneracja. Jest ona konieczna w niepopadaniu w skrajności w związku z aktywnością fizyczną - w unikaniu przeciążeń, lecz także w zapobieganiu znużeniom i poprzestawaniu na lenistwie.


Jak należy się dobrze regenerować, aby dać swojemu organizmowi odpocząć i także zmotywować do dalszych treningów?


Po pierwsze, powrót organizmu po dużych obciążeniach fizycznych, stresach do stanu równowagi, odprężenia i mobilizacji to odnowa biologiczna. Jest ona także profilaktyką, aby zapobiec na przyszłe dni zagubieniu motywacji i spadku formy. Odnowa biologiczna służy przeciwdziałaniu osłabieniu fizycznemu jak i psychicznemu.

W jaki sposób możemy odnowić się biologicznie?

Najczęściej stosowanym sposobem przez nas będzie wypoczynek po wysiłku: głęboki sen i wystarczający do poczucia wyspania, dzień bez treningu i ułożenie się w wygodnej do odpoczynku pozycji. Mówiąc o dniu bez treningu mam na myśli stosowanie planu trenowania siłowo 3 razy w tygodniu: poniedziałek, środa, piątek lub wtorek, czwartek, sobota, dając sobie odpocząć. Przy fitnessie często stosuje się dwa dni treningu i jeden na regenerację. Warto od czasu do czasu zaczerpnąć innych środków odnowy biologicznej: kąpiele solankowe, wizyty w saunie, natryski, masaże ręczne, kamieniami, wodne, itd.. Zaliczamy tutaj także zabiegi fizykoterapeutyczne, kinezyterapeutyczne, medytacje. Oczywiście szkoda, że większość środków odnowy biologicznej, jak zabiegi fizykoterapeutyczne, czy masaże są wciąż nazbyt kosztowne i niewielu z nas, regularnie uprawiających sport, fitnessek i instruktorów, może sobie na nie pozwolić raz w tygodniu. Właśnie tyle, bo raz w tygodniu, zaleca się odwiedzić saunę i udać się na masaż.


Jak rozwinąć swój wypoczynek, aby był bardziej regenerujący?

Jak wiadomo wypoczynek może być bierny lub aktywny. Na pewno o tym słyszeliście - nieodzowne dywagacje i konflikty przy organizowaniu wczasów - góry czy morze? - oto jest pytanie. Oczywiście to kwestia także rożnego ciśnienia, pogody i mnóstwa innych czynników, ale wspominam o tym z myślą o tym, co robimy wypoczywając w górach czy nad morzem. Wypoczynek bierny to tzw. zaleganie na leżaku, okupowanie kanapy, wiązanie sadełka, czy prostowanie nóg w fotelu. Dla fitnessek i ludzi pragnących żyć zdrowo ta forma wypoczynku jest ok, pod warunkiem, że nie trwa długo i ma miejsce po naprawdę ciężkim treningu. Czyli, jak się domyślacie, nie zawsze. Wypoczynek czynny to wszelkie formy rekreacyjne. Są na prawdę świete, o ile przynoszą wam radość i wiążą się ze zmianą otoczenia. To jazda na rowerze po leśnych ścieżkach, spacer po osiedlu z rodziną, pływanie, taniec. Wypoczywając w ten sposób poprawiamy swoje samopoczucie, nastrój, zmieniamy atmosferę, dajemy sobie miłe odświeżenie dla oka i dawkę motywacji do regularnych, zaplanowanych treningów.

Woda ciepła czy zimna po treningu?

Zawsze po zajęciach zumby z moimi klientkami radzę im, by wzięły sobie prysznic na przemian z ciepłą i zimną wodą. Dlaczego? Ciepła zmniejsza ból zmęczonych mięśni, obniżając napięcie mięśni, rozluźnia. Dodatkowo łagodzi nadwrażliwość na bodźce mechaniczne i wspaniale nadaje się nie tylko po zajęciach aerobowych, takich jak zumba czy bieganie, lecz także ciężkich ćwiczeniach siłowych. Gorąca woda przyśpiesza poszerza naczynia krwionośne, przez co przyśpiesza usuwanie toksyn z mięśni. Ochładzająca woda dobra jest też dlatego, gdyż koi i działa przeciwzapalnie, zawłaszcza przy stłuczeniach mięśni. Zamyka pory i orzeźwia, przywracając nam rześkość i ochotę do działania.

W drodze do równowagi, czyli regeneracja w dobrym nastroju

W ramach kilku dni urlopu, które odczuł także blog udałam się w urodzinową niespodziewaną podroż do Spa. To także czas świętowania drugiej rocznicy mojego bloga, jak i 22 moich własnych, które spędziłam wczoraj w najlepszej formie - prowadząc zajęcia zumby fitness. Wróćmy do urlopu. Manor House Spa, czyli Pałac Odrowążów wraz z piękną parkową okolicą i zespołem łaźni rzymskich oraz basenem dał wspaniały czas na odpoczynek, zrewidowanie pomysłów na bloga, jak i na życie. Przywrócił mi równowagę i świetnie zmobilizował do treningów. Czas ten zaowocował licznymi prezentami i otwarciem nowego rozdziału w moim życiu przepełnionym radością i wspaniałymi zmianami. Pragnę w kolejnych latach pisania mojego bloga wciąż być nadal tak silnie z nim związana i zakręcona na punkcie swojej pasji. Oby ten czas pozwolił mi na jeszcze większą zabawę związaną z rozmawianiem z Wami w komentarzach, fotografowaniem, publikowaniem swoich artykułów. Chciałabym bardzo realizować więcej swoich pomysłów na posty, które kiełkują mi w głowie, gdyż jest ich sporo, ale często są zbyt szalone i niemożliwe do zaistnienia. Potrzeba mi chyba tylko mnóstwo szczęścia do dalszego szczęścia, choć wiele od życia jak i bloga Positive Fit Life już dostałam.

17 komentarzy:

  1. Regeneracja to podstawa :). Ja uwielbiam wziąć gorącą kąpiel ;). Potem chłodny prysznic i człowiek jest jak nowo narodzony!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy ładnej słonecznej i ciepłej pogodzie aktywny wypoczynek, to mój zdecydowany nr 1;)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo tak, wiadomo, że regeneracja bardzo ważna. Ja akurat nie biorę gorących kąpieli w wannie, bo mam po nich gorączke (wiem, dziwne:D), ale na słońcu wypoczynek jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz rzeczywiście osobliwą przypadłość. Nie słyszałam nikogo, kto po kąpieli w wannie miałby gorączkę. Może siedzenie w chłodniejącej wodzie sprawia, że się przeziębiasz...? ;)

      Usuń
  4. Oczywiście regeneracja, jest bardzo ważna i podsunęłaś mi kilka pomysłów. Spóźnione, wszystkiego najlepszego! I dla bloga i dla Ciebie :) To wspaniałe, że już piszesz dwa lata! Więc najlepszego jeszcze raz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Bardzo miło z Twojej strony. ;) Mam nadzieję, że owe dwa lata to kropla w morzu i czeka mnie wiele lat pisania ;> Cieszę się, że podsunęłam Ci kilka nowych pomysłów ;D

      Usuń
  5. Sto lat, sto lat- dla Ciebie i bloga!!
    Regeneracja jest bardzo ważna, widzę to po sobie i nieraz nawet jak mam zaplanowane ćwiczenia, ale dzień wcześniej zbyt poszaleje na siłowni- to odpuszczam. Zasada złotego środka zawsze sie sprawdza. A naprzemienne prysznice- bomba! Bardzo lubie. albo przynajmniej kończe chłodną wodą.
    Co do regeneracji mięśni to cały czas chodzą mi po głowie BCAA, ale nie wiem jak ugryźć temat zeby majątku nie stracić i nie zajadać prochów garściami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o bcaa, że to jeden z niewielu suplementów, na którego poparcie skuteczności są dość ciekawe badania. Ponoć mocna skuteczność. Masz rację - mimo skuteczności to środek który mocno nadszarpnie portfel i naszpikuje nas, jak to ujęłaś "prochami". Też wolę bardziej przyjemniejsze w stosowaniu i tańsze sposoby jak... prysznic z na przemian gorącą i zimną wodą. Oczywiście kończenie zimną to mus - zamyka pory i naczynia krwionośne.
      Dziękuję za życzonka! :))

      Usuń
  6. Odpoczywać to akurat potrafię bez problemu, gorzej mi teraz się zmotywować do ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co myślisz o saunie po treningu? Bo ja ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też ją uwielbiam. Gdybym mogła to chodziłabym kilka razy w tygodniu. ;) Teraz miałam okazję na urlopie przez 4 dni prawdziwy saunowy raj: biosauna, infra red, kino spa (sauna z muzykoterapią i kinoterapią), no i oczywiście laźnia parowa i sauna sucha.

      Usuń
  8. Ja uwielbiam masaże kilka godzin po treningu! No i przede wszystkim gorąca kąpiel. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na post o mojej metamorfozie! :))
    http://ewadobrzyk.blogspot.com/2015/04/witam-welcome.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeden dzień, czy dwa, totalnego odpoczynku i regenracji zawsze w cenie, tym bardziej jeżeli mieliśmy ciężki trening :)
    ps bardzo ładna wanna na pierwszym zdjęciu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię sie regenerować po treningu w saunie :) w moim karnecie mam saunę bez limitu, wiec korzystam. Oprócz tego, ze nie mam dosłownie nigdy zakwasow, moja cera jest ładniejsza, skóra miękka. Wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sto lat, sto lat. Życzę Ci kolejnych urodzin :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP