lutego 01, 2015

FIT & FOTO post - podsumowanie stycznia w zdjęciach

Czy przeszedł Wam koło nosa weekend? Mam nadzieję, że większość z was odłoży na moment długopisy, notatki z wykładów, projekty do pracy i wszelkie zadania na przyszły tydzień. Oddajmy się błogiemu weekendowemu relaksowi. Na ten odpoczynek czekałam dwa tygodnie i... choć się nie doczekałam to mam ogromną nadzieję, że znajdę go w kolejnych dniach.

Za mną kurs na instruktora zumby i powiem Wam, że tyle się posypało pomysłów i chętnych, że grafiku mi braknie. Ale to mnie ogromnie cieszy i jestem otwarta na więcej. Siłowego treningu wciąż nie rzucam.


Od razu na sam początek dwa wnioski:
Jeden. Odśnieżanie sprzyja produkcji pomysłów. 
Dwa. Jak się człowiek zmęczy, jak dziki koń, to nie ma sił na żadne sprzeczki, kłótnie - jest spolegliwy i potulny jak baranek.

Facebookowi fani wiedzą, że walczyłam nie tylko ze śniegiem, lecz i z lodem, i że zaowocowało to spaleniu u mnie aż 720 kacl. Wiedzą też, że odśnieżanie to świetny zimowy sport, bo spalić możemy w ciągu godziny nawet 390 kcal. Więc warto. W ogóle warto wejść na panpage facebookowy Positive Fit Life, bo tam się mnóstwo ciekawych rzeczy dzieje. A ci, którzy polubią będą na bieżąco z tym, co się tutaj dzieje.


W minionym czasie głowę rozsadzają mi notatki. Potrzeba matką wynalazków - i tak oto wspomagam zapamiętywanie układając koncepcje społeczne i psychologiczne gerontologów i... takie bla bla bla... Ciepłe skarpety i jedziemy z sesją!



Nieśmiertelne rękawiczki jeszcze żyją. Trochę treningów na siłowni zaliczyły na piątkę, więc można w recenzji uznać, że to naprawdę przydatny i udany gadżet!

Ktoś pytał o liczi? Pierwszy raz spróbowałam czegoś takiego. Owoc ma dość specyficzny smak, dziwnie się też go obiera, ale warto próbować różnych rzeczy, których wcześniej się nie miało okazji robić. Wtedy wie się, co się lubi. Pomarańcza służyła za... "zagrychę" za liczi. Z kuchennych rewolucji w mojej kuchni upichciłam też kaszę jaglaną z warzywami, szynką i serem w ziołach prowansalskich oraz bezglutenowe naleśniki z cukrem cynamonowym i twarożkiem.

27 komentarzy:

  1. Jestem nowa na blogspocie, świetny blog, będę zaglądać. Mam nowy blog, o podobnej tematyce, motywacji i zdrowym trybie życia. Blog oparty na własnych doświadczeniach- utracie 20 kg! Zapraszam do siebie- www.nowecialo-nowezycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. No to życzę Ci samych zadowolonych klientów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie zadowolone jest moje szefostwo, bo możemy ruszyć z nowym programem! :) Dziękuję. Przydadzą się zadowoleni klienci, bo im dalej od centrum miasta - tym częściej zderzam się ze stereotypami :> :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że klientom się spodoba. Zumba jest super :)

      Usuń
  3. Kupiłam pierwszy raz liczi całkiem niedawno i baaaardzo mi smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię liczi, ale ciężko je u mnie dostać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega skarpety :) A do kasz jaglanej się przekonać nie mogę co prawda próbowałam w wersji słodkiej iiiii... fuj.
    A przydałaby mi się teraz bo jakieś przeziębienie się do mnie przyplątało i już dwa treningi mi odpadły:( nie lubię tego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zależy jak przyrządzona jest kasza jaglana. Czy nazbyt rozgotowana, czy na mleku czy tylko na samej wodzie, czy z solą czy z cukrem. Dodatkowo jednym smakuje na słodko, a innym na słono. Mam nadzieję, że znajdziesz swój ulubiony smak :)

      Usuń
  6. ja to bym chciała trochę odśnieżać, ale nie mam co... :/ Women's Health to moja ulubiona gazeta :) Jak zrobiłaś te naleśniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zrobiłam naleśniki? Nic prostszego. Oto post do moich naleśników: http://positivefitlife.blogspot.com/2015/01/bezglutenowe-nalesniki-cynamonowe-przez.html :) Wykonanie to ogólnie, jak każde naleśniki, lecz w tych liczą się składniki! ;D

      Usuń
    2. muszę w końcu kupić tę mąkę gryczaną.... >.< :)

      Usuń
  7. Ja nałogowo czytam Men's Health, podkradam go mężowi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, też ostatnio wciągnął mnie Men's Health bardziej nawet niż mojego meżczyznę. On uważa, że już wszystko wie, a na każdy temat mógłby gadać godzinami... ;) Więc... u nas to świetne narzędzie do wyszukiwania tematów na dłuuugą rozmowę :D

      Usuń
  8. nie przepadam za liczi :P.
    Za to polecam Kake - jak dla mnie jest to połączenie jabłka, arbuza... uwielbiam ten smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kake jest dobre... ale trudno je dostać, podobnie jak liczi :) Och, tak to bywa z egzoyczno-egzotycznymi owocami :)

      Usuń
  9. Aż nabrałam jakiejś ochoty na odśnierzanie :D Chcę do Ciebie na zumbę! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, wpadaj! Prowadzę w na Śląsku w poniedziałki mam nową grupę, więc wpadaj do mnie na zumbę! :)

      Usuń
  10. też ostatnio pierwszy raz spróbowałam liczi, 100 razy lepsze są nasze polskie maliny ale uważam że warto próbować nowych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha szczery i genialny jest Twój wniosek. Bingo! :) Lepsze maliny, truskawki, śliwki i inne znane owoce. Z tego samego względu zagryzałam pomarańczami ;D

      Usuń
  11. Ja liczy lubię jako dodatek do sałatek, ale przyznam, że sału nie ma też wolę nasze maliny :P

    Łooo.... gdzie Ty tyle śniegu znalazłaś? ja bym chyba musiała po całej warszawie zbierać, by Ci dorównać w odśnieżaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śniegu tyle, a dokładniej lodu, czekało mnie tuż przed domem. Właściwie to już przed drzwiami ;P

      Usuń
  12. Bo najwazniejsza jest motywacja!

    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też w styczniu próbowałam nowych rzeczy (u mnie było mango). Dobry styczeń! :D No to tylko życzę pomyślnego lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pyszności.
    Fakt: człowiek zmęczony nie ma energii na scysje czy zapamiętywanie drobnych wykroczeń;>

    OdpowiedzUsuń
  15. Liczi jest pyszne, a ten numer WH nie przypadł mi do gustu..

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP