stycznia 28, 2015

Czy optymizm może być pasją?

Pasją moją jest optymizm. Mówię całkiem serio. Powróciłam do korzeni, podstaw, back to basic po tym jak dopadła mnie fala czarnowidztwa i znów jestem z powrotem na właściwych torach, na których czuję się najlepiej. Czasem dobrze jest się spłakać i pochlipać łzami jak łyżką w rosole, by zatęsknić za takim sobą jakim siebie najbardziej lubimy.

Czy optymizm może być pasją? Zdecydowanie tak.
Dla mnie to zwieńczenie wszystkiego, co radosne i warte zapamiętania zdarzyło i wciąż przydarzać mi się będzie w życiu. Optymizm to bycie pewnym, że spotka cię coś fantastycznego. Każdego spotka, wierzcie mi - ważne tylko chcieć tego doświadczać.


Pasje a optymizm
Miałam w życiu wiele pasji. Zapewne słyszeliście, że straciłam głowę dla fitnessu i zdrowej żywności, rozprawiam non stop o zdrowym lifestyle'u oraz tańcu, jodze i koszykówce. Zainteresowania dziedzinami sportu i aktywnością fizyczną to jedno, ale ważna jest głowa. Czasem nawet ważniejsza. No bo jak zdobywać szczyty, kiedy brak motywacji i nie chce się podjąć wysiłku? Jak cieszyć się zajęciami fitness, kiedy nie wiemy co lubimy i czujemy się niekomfortowo? Aż wreszcie jak wyżynąć 100% z zajęć zumby, gdy non stop bulgocze nam coś w brzuchu i dopadają wzdęcia, bo źle skomponowaliśmy posiłek, zapominając o ważnych zasadach?

Wszystko ma znaczenie
Tak jak dla twojego ciała i sylwetki wszystko ma znaczenie, tak dla umysłu także. Moim zdaniem, skoro dla ciała znajdujemy przyjemności takie jak ćwiczenia, uspokajająca joga, masaże, czekoladowe musy do ciała to tak dla psychiki także. Wszelkie gazety, muzyka, rozmowa z kimś kogo się lubi, zmieniająca się pogoda za oknem - wszystko to działa na Twoją psychikę.

OK. Już kumam. Jak to się ma do optymizmu?
Jak pewnie wiesz wokół ciebie są ludzie, którzy sprawiają, że ich życie odbierane jest przez nich jako cierpienie, obowiązek czy walka. Optymizm w głowie czyni nasze życie nakierowane na sukces. Że okazje, które daje ci życie czegoś cię uczą, pozwalają cieszyć, doświadczają, są na plus, korzyścią. W pracy dostałeś polecenie zrobienia dodatkowego kursu? Świetnie! Pesymista stwierdzi, że to męczarnia i rzeczywiście będzie się męczy, bo tak sobie wkręci w psychikę. Zaś, mój drogi optymisto odkryj z tego przyjemność albo zobacz jakie nowe możliwości taki kurs ci daje. Nie każda możliwość jest widoczna od razu. Trzeba się zastanowić. Może czegoś się nauczysz, a może poznasz kogoś, kto cię zainspiruje poczuciem humoru albo kogoś z kim założysz wspólny biznes?

Optymizm jest dla ludzi z refleksją
Do takiego wniosku dochodzę ostatnio. Myśl o tym, że przydarzają nam się dobre rzeczy nie wynika wcale z tego, czy rzeczywiście spotyka nas więcej rzeczy wesołych i radosnych. Wcale nie. I nie warto tego liczyć. Często ludziom po prostu łatwiej jest pomyśleć, że to wokół świat jest zły i to ludzie nas doprowadzają do szału. Optymiści też doznają przykrych chwil, ale to jest ich siłą, że uśmiechną się pod nosem albo wyśmieją te wydarzenie i dalej idą do przodu, nie rozprawiając o porażce. I nie chodzi o Amerykański uśmiech everything is fine tylko upust emocji w pozytywny sposób. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, a to wymaga myślenia, by pozytywny sposób jaki jest choćby żartowanie z przyjaciółmi, ale też poczytanie książek na ten temat, wytańczenie się na sali treningowej i spocenie na siłowni jak dziki koń. Chodzi o zdobycie kolejnego szczytu, sukcesu, małego ale sukcesu! Że nie zostawiło siebie samemu w morzu narzekania, tylko zrobiło się coś - odbyło porządny trening. Plus dla ciebie. To jest sztuka. Nie każdy to potrafi.


I tak wszyscy w czasie starości będziemy musieli dokonać bilansu życia i stwierdzić, czy dobrze je przeżyliśmy. Wolę jednak zapamiętać pewne wydarzenia jako pozytywne i pełne humoru niż te złe. A od tego jak je zapamiętam zależy moja głowa, moje myślenie. Myślenie o tym, czy wydarzenie było czymś dobrym, dało mi szansę, możliwości, emocje. I znów wracamy do początku.

18 komentarzy:

  1. Masz rację- kazda aktywnośc zaczyna sie w głowie. Możesz być wytrenowana, a nie dotrzesz do mety, bo nie wierzysz we własne siły. Najważniejsze to przestawić myślenie - "Nic nie muszę, wszystko mogę." I dotyczy to chyba wszystkich dziedzin życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdziwsza prawda. Trudno się nie zgodzić. Słusznie :)

      Usuń
  2. Bardzo fajne optymistyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się jak mogłam :D
      Cieszę się, że mi się udało :)

      Usuń
  3. Ja raz w życiu nie ukończyłam zawodów biegowych, chociaż byłam przygotowana na wiele dłuższe dystanse i to dlatego, że się załamałam psychicznie..Było to kilka lat temu za czasów licealnych, gdy na prawdę wygrywałam wiele zawodów, a one też nie były jeszcze tak spopularyzowane jak dziś..i właśnie wyprzedziło mnie kilka zawodniczek - ja się poddałam, wolałam się zatrzymać, wmawiając sobie kulkę, niż dobiec do mety. Teraz na szczęście biegam już tylko dla siebie, nie dla zwycięstwa i nagród.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podzieliłaś z nami Twoją historią. Z pewnością zapamiętam. Naprawdę idealnie pokazuje, że psychika ma nad nami największą kontrolę. Jestem godna podziwu, że się przełamałaś i odnosisz teraz takie wspaniałe sukcesy ;) Życzę owocnego osiągania celów i powodzenia! ;>

      Usuń
  4. Optymistyczny post, radosny a zarazem refleksyjny, optymiostom jest też łatwiej w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względu na kłopotliwą i bardzo obszerną przestrzeń tzw. "enterów" w komentarzu, przed właściwym zdaniem, został on czasowo usunięty. Treść właściwego przekazu eM:

      "optymizm jest cześcia życia łatwiej się zyję i jest cudownie:DD"

      Usuń
  6. u mnie też optymistycznie i radośnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrząc na Twoje roześmiane zdjęcia, uśmiech sam na twarzy się pojawia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogę śmiało powiedzieć, że mamy wspólną pasję :)
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesoło mieć TAKĄ wspólną pasję :) Miło słyszeć, że jest nas więcej :>

      Usuń
    2. Dołączam! :) Gdyby więcej ludzi było tak nastawionych do życia, to byłoby cudownie! <3

      Usuń
  9. Od wczoraj myślę co by tu napisać, bo generalnie jestem tez wieczną optymistką, radosną i głodną świata. Tylko czasem przychodzą ciemne chmury... no ale cóż to co nas nie zabije uczyni nas silniejszym.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem na TAK! U mnie myślenie optymistyczne czasem się biję z myśleniem realistycznym i częściej jest 0:1 do realistki.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP