grudnia 08, 2014

Sposoby na uniknięcie problemów w czasie odchudzania i intensywnych treningów!

Zrzucenie na wadze, odchudzanie, uprawianie sportu intensywniej niż zwykle, wzmożona ilość treningów aerobowych i siłowych niesie z sobą kilka kłopotliwych problemów. Zmagałam się z paroma, a niektóre fitnesski słyszałam nawet że ze wszystkimi problemami, o których dzisiaj wspomnę. By znaleźć balans i przyczepność w całej tej sytuacji, nie zestresować się kolejnym kłopotem w walce o lepsze ciało koniecznie przeczytaj ten post. Dowiedz się, jak rozwiązać problemy spowodowane ciemną stroną aktywności fizycznej.

Popękane pięty
To zmora moja i wielu maniaczek sportu, których nie tylko "taka uroda rodzinna" się przytrafiła, ale także charakter treningu wymusza stawianie stop z impetem. Więc jeśli "mocno stąpasz" po podłożu w czasie treningu biegowego, koszykówki lub chodu Korzeniowskiego zaprzyjaźnij się z kremami do pięt o zawartości mocznika, kwasu salicylowego. Pamiętaj, by moczyć stopy najlepiej co tydzień w kąpieli z dodatkiem soli, które zmiękczają naskórek. Jeśli masz około dwudziestu lat w razie potrzeby wybierz do swojego domowego spa niemetalowe tarki. Pumeksy i metalowe tarki zostaw, gdy przejdziesz już na stopach więcej dziesiątek lat.

Tłuste włosy
Przychodzisz z siłowni i widzisz w lustrze, że twoje włosy nie wytrzymają następnego dnia w wyglądzie burzy loków gwiazdy Hollywood rodem z czerwonego dywanu. Myjesz znów włosy burcząc pod nosem: "za jakie grzechy". Ze względu na pot i zwiększoną produkcję łoju na skórze głowy łatwo się spodziewać, że włosy ucierpią i będą garnęły się do szamponu. Zlepione pasma i oklapnięta fryzura to może być w twoim przypadku norma. Ze względu na częsty wysiłek fizyczny niektórym fit-dziewczynom przychodzi myc włosy nawet dwa razy dziennie. Jeśli ciebie dotyczy częstsze mycie głowy radzę wybrać ze sklepowych półek szampony "do częstszego stosowania" lub te z naturalnymi składnikami o lekkiej formule łagodnej dla skóry głowy.

Trądzik na dekolcie i plecach
Kwaśny odczyn potu i obecna w nim sól obniżają pH skóry, dlatego jej powierzchnia po wysiłku jest świetnym ogródkiem dla bakterii. Namnażają się, a jak każdy "zachwaszczony" organizm sam sobie może nie poradzić. Pod koniec tej historii na naszych plecach i cudownym dekolcie zapychają pory tworząc pryszcze. Był taki czas, że zmagałam się przez chwilę z tym problemem, dlatego sprawdziłam pewne rozwiązania. W roli ogrodnika naszej bajki sprawdzą się żele oczyszczające nawet te do twarzy lub żele pod prysznic o fizjologicznym pH. Warto też uzbroić się w płyny z zawartością eukaliptusa i przemyć od czasu do czasu punkty spiritusem salicylowym.

Czarne siniaki pod paznokciami
Stopy po bieganiu i sportach, w których noga wykonuje gwałtowne kroki i zatrzymania nie są wolne od tego problemu. Siniaki pod paznokciami dopadały mnie czasami podczas meczów i treningów koszykówki. Wystarczyła przetarta skarpetka, mocniej zawiązane buty, by po treningu przy ściąganiu butów odkryć otarcia, ciemne siniaki lub krwiaki pod paznokciami. "Nasączony potem paznokieć jest podatny na urazy i odkształcenia, co powoduje powstanie pod nim krwiaka" - przeczytałam niedawno w Women's Health. Jedynym sposobem, który w toku doświadczenia wypracowałam to kupowanie butów o pół lub jeden rozmiar większy do takich sportów jak bieganie czy wspomniana koszyków. Wtedy stopa będzie miała dużo przestrzeni i nie będzie zatrzymywała się i ocierała o przednie ścianki buta.

Odciski na dłoniach
Tego łatwo się nabawić od wszelakich drążków, uchwytów i przyrządów z rączkami. Trzymamy je mocno i tworzą nam się fałdy skóry wewnątrz uchwytu. Gdy następuje mocna praca, a w wyniku tego ucisk i tarcie tworzą się odciski. Dlatego warto uzbroić się w rękawiczki. Doświadczeni bywalcy siłowni mówią, że jeśli ćwiczysz często i intensywnie nie warto inwestować w te najtańsze i najsłabiej wykonane, gdyż szybko się przetrą i zniszczą. Przyda się też zmiękczanie skóry rąk poprzez smarowanie kremami po treningu.

Na zdjęciu widzicie mnie w legginsach Nike i koszulce H&M oraz butach Adidas. O legginsach wkrótce pojawi się post. Wpadnijcie tu częściej!

16 komentarzy:

  1. ciekawy post, no tak jest że są plusy i te minusy o ktorych wspomniałaś właśnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak tłuste włosy i trądzik też mnie zaatakowały:( Staram się jak najszybciej po treningu brac prysznic, ale różnie to bywa:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest jeszcze jedna przypadłość u wszystkich fitnessek. U instruktorek mających wiele godzin w tygodniu znika miesiączka. Niestety. Problemy te utrzymują się od 3 do nawet 6 miesięcy. Nie chcę się zbyt rozpisywać. Dla wielu dziewczyn to kłopotliwa sprawa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiąże się to z dużą i szybką utratą tkanki tłuszczowej. Część dziewczyn ma ją nawet na poziomie 14-16%...

    OdpowiedzUsuń
  5. Norma dla dorosłej kobiety wynosi od 18-24%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Słyszałam to samo, co Ty. Mówisz już o takich radykalnym ogromnie dużym problemie, wręcz przemęczeniu. Wtedy, moim zdaniem, zmagamy się nie z kłopotami związanymi z aktywnością fizyczną, ale z uszczerbkiem na zdrowiu - zahamowanie miesiączki, zachwianie równowagi hydro-lipidowej i neurologicznej, braki witamin, wypadanie włosów, drżenie rąk, itd... Znam takie osoby, które nie tylko zbyt duży grafik sobie ustalają, lecz świadomie, można by rzec "z premedytacją" trenują po kilka godzin dziennie(!) i to wybierają takie ciężkie zajęcia jak bootcamp (!)

      Usuń
  6. O tak odciski często mi towarzyszą..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miewam 3 z zaprezentowanych. Zauważyłem, że z tym trądzikiem zwłaszcza na plecach jest ciekawa sprawa - jeśli prysznic bezpośrednio następujący po treningu zakończę nieco chłodniejszą wodą to mniej się pocę i przez to trądzik jest łagodniejszy lub wcale go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie u Ciebie trądzik jest mniejszy po prysznicu z zimną wodą, gdyż zamykasz tym samym pory. Wszelkie przemywanie naprzemienne ciepło - zimno z dużymi różnicami temperatury (oczywiście nei do przesady), nawet na twarz, to pradawny środek na trądzik. Dzięki temu pory regulują się i nie wydzielają już tak dużo sebum, czyli substancji, która powoduje ich zapchanie i w rezultacie pryszcze.

      Usuń
  8. Krostki to zmora :/. Robią się często wszędzie! Ponoć należy unikać smarowania ciała po wysiłku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za to czytałam, że należy unikać smarowania przed wysiłkiem. O tym, że po to nikt nie wspomniał. Och, i czemu tu ufać... :D

      Usuń
  9. U mnie tłuste włosy są zmorą, gdy robię sobie wolne od biegania, bo akurat złapię lenia (tak jak w ostatnim miesiącu), to włosy i cztery dni dobrze bez mycia wyglądają, potem myje z uwagi na skórę głowy, która też w końcu robi się nieświeża czy przykurzona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. problem trądziku na plecach po ćwiczeniach znam aż za dobrze i jeszcze nie radzę sobie z tym jakoś super ale pomaga mi mydło siarkowe i peeling rękawicą kessa - używane codziennie. myślę też nad kupnem olejku z drzewa herbacianego, może coś da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam właśnie olejku z drzewa herbacianego i daje dobre efekty :) Zwłaszcza doraźnie, kiedy nie mam czasu na specjalne zabiegi wokół tego. Ten z aplikacją od Oriflame jest łatwy w użyciu. Niestety na dłuższą metę wysusza skórę i powoduje łuszczenie się naskórka. Jednak obecnie nie mam już takich problemów. Dobra jest pasta oczyszczająca z Ziai. Obecnie hit na polskich blogach :)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP