grudnia 03, 2014

Kosmetyki i suplementy niezbędne dla urody i sprawności każdej fitnesski

Ostatnio firma GAL zaczyna otwierać się na ludzi aktywnych fizycznie, którzy dbają o utrzymanie kondycji fizycznej na wysokim, stałym poziomie. Bardzo mi się to podoba. Wreszcie zaczyna się myśleć poważnie o ludziach aktywnie uprawiających sport. Producenci już nie tylko prezentują kosmetyki dla zmagających się z atopowym zapaleniem skóry jak ja, czy też cery naczynkowej lub do pary zmagającej się z trądzikiem. Otrzymałam paczkę, którą skomponowałam tak, aby była przydatna dla fitnessek i osób uprawiający sport, zmagających się z różnymi warunkami atmosferycznymi podczas biegania i pragnącymi sprawnie myśleć tuż po porannym treningu.


Każdy zaliczył w swoim życiu wizytę w aptece, gdy stał otępiały przed regałem lub ekspedientką nie wiedząc co wybrać. Mało tego, sami często czujemy, że coś nie gra z naszym organizmem, diagnozujemy się u wujka Google i losujemy specyfik w aptece, nie wiedząc ani co kupujemy, ani czy to właściwy lek na nasz problem. Tak oczywiście być nie powinno. Mam dla Was dzisiaj te kosmetyki i suplementy, którym możecie zaufać będąc aktywnymi fizycznie, tak jak ja. Skąpane w ostatnich jesiennych tonacjach zdjęcia produktów przed Wami.


Glukozamina GAL
Osoby, które nadmiernie obciążają stawy, mają nadwagę, kontuzję stawów i problem z chrząstkami lub wykonują po prostu intensywny trening na stawy powinny zaopatrzyć się w glukozaminę. Pragnąc odżywić nasze stawy ten suplement to dobry sposób. Preparat ten zalecają ortopedzi, często słyszałam, że przyjmowali je także moi znajomi, którzy ulegli wypadkowi na nartach.

Mleczko pszczele + Pyłek kwiatowy
Zaskoczyło mnie do czego mogą służyć naturalne produkty pszczół. Otóż do poprawiania zdolności podczas wysiłku fizycznego, jak również fizycznego. Także w sam raz dla tych, którzy jak ja pragną być w świetnej kondycji przed, w trakcie treningu i po w pracy i na uczelni. Dodatkowo serwujemy sobie wzmocnienie naszej odporności, więc możemy odłożyć na bok witaminę C. Byłam ciekawa, czy odczuję zmianę w funkcjonowania mojego umysłu, gdyż staram się nim na co dzień władać na bardzo wysokich obrotach. Z reguły pobudzam się bardzo intensywnie krzyżówkami i zieloną herbatą. Bardzo chciałam to sprawdzić. W dzień kiedy zaczęłam stosować mleczko pszczele z pyłkiem kwiatowym miałam bardzo dużo na głowie i czekała mnie jazda po mieście. Odczułam różnicę w koncentracji i myśleniu, dostałam jakby więcej wigoru. Była w prawdzie drobna, ale czułam "lepsze naoliwienie szarych komórek" w każdy dzień stosowania. Minusem jest zalecenie stosowania w sumie aż 6 kapsułek dziennie - wolałabym bardziej skondensowaną dawkę, by nie musieć podawać organizmowi tyle kapsułek. W sumie myślę, że tego typu preparaty oczywiście nie uczynią z nas Einsteinów ani nie dodadzą IQ, bo nie o to chodzi, ale dodają witalności i poprawiają ogólną wydolność psychiczną.


Chrząstka rekina
Coś dla takich jak ja, fanów zdrowego kośćca, zębów i pragnących przyśpieszyć swój metabolizm. Zagadkowa nazwa opakowania to nie tylko chwyt reklamowy. Rzeczywiście w kapsułkach znajdziemy tajemniczą chrząstkę z rekina. Już rozwijam zagadkę. Chrząstka prawdziwego rekina zawiera wapń i fosfor, które wpływają na wspomniane uzębienie i szkielet człowieka. Wapń to także pozytywny impuls dla impulsów nerwowych do prawidłowego funkcjonowania. Mało kto wie, że poprawia pracę mięśni. Macie tutaj także, moim zdaniem, dobrą alternatywę dla glukozaminy, gdyż tutaj także znajdziecie substancje wspomagające stawy w utrzymaniu ich elastyczności i zachowania zdrowia.



Vitagal
Witaminy dla dorosłych przydają się zawsze. To już tak z nimi jest, że zawsze, ale to zawsze odczuwam poprawę stanu skóry. Tak też stało się z Vitagalem. Uważam, że tym suplementem dostarczyłam organizmowi dobrej dawki minerałów niezbędnej po każdej imprezie czy okazyjnych zakrapianych (coca-colą) urodzinach. Wtedy zawsze potrzebuję odżywienia i postawienia na nogi przed kolejnych treningiem, zumbą czy treningiem tańca. Ten zestaw witamin świetnie się do tego nadaje. Dla porównania zestawiam go ze składem Falvitu. 


Pomadka z olejem wiesiołka
Przeznaczona na mróz, zimno, popękane usta. Nada się na jogging i narciarskie szusowanie w Alpach, gdyż daje ochronę UVA/UVB przepiw zimowym promieniom słonecznym odbijającym się od śniegu. Na ustach pomadka sprawia wrażenie kleistej. Zawdzięczamy to zawartości oleju wiesiołka, który intensywnie odżywia usta. Od czasu stosowania tej pomadki nie miała popękanych ust. Przyzwyczaiłam się chyba do bardzo nawilżających pomadek i chyba tego też szukam wśród kosmetyków na usta. Zapach jest neutralny, trochę przypominający olej, co dla mnie jest plusem, gdyż sztuczne i odpychające zapachy tuż pod nosem i podczas dawania bliskim buziaków... sprawiają, że rzadko sięgam po takie pomadki i leżą nieużywane.


Balsam z olejem z wiesiołka
Dla tych, którzy cierpią na wysuszoną treningiem skórę. Ten balsam szybko stawia na nogi skórę moich nóg, po wszelkich szybkich prysznicach z użyciem odświeżających i oczyszczających żeli pod prysznic. Takie prysznice to u mnie norma po każdym, jak wiadomo, treningu, co wykończa moją skórę. Żyję w ciągłym biegu i nie mam czasu na smarowanie ciała dwa razy dziennie. Balsam po za tym, że bardzo intensywnie odżywia to trochę trudno się rozsmarowuje, pozostawia białe smugi i tak jak większość kosmetyków z dodatkiem z wiesiołka pachnie olejem. Co kto lubi, nie każdemu może taki zapach pasować.

Probiotyk GAL
Przesyłka zawierająca także probiotyk całe szczęście przyszła na czas, bo akurat wzięła mnie straszna grypa Przyszło mi zwalczyć ją antybiotykami. Miałam więc okazję do wypróbowania probiotyku GAL i powiem, że jak najbardziej przydaje się przy braniu antybiotyków jak każdy probiotyk. Także piątka! Nie mam żadnych uwag do tego leku.

Olej wiesiołkowy po kąpieli
Kapsułki w kształcie rybek zawierają wspomniany olej i witaminy A i E, które pomagają utrzymać elastyczność skóry, witalność, młodość i prawidłowe natłuszczenie. Mało kto pamięta, że będąc pod prysznicem i stosując żele wysuszamy skórę i pozbawiamy jej naturalnych mechanizmów obronnych. Od dawna mówi się przecież, że to osoby o tłustej cerze, a nie suchej czy normalnej zachowają dłużej młodość. Zwykle o tym zapominamy, a dbamy tylko o odżywienie twarzy. Powinny o tym pamiętać osoby biorące prysznic dwa razy dziennie. Dlatego kiedy po kolejnym treningu, gdy bierzesz kąpiel pod strumieniem wody natłuść skórę. Te kapsułki dobrze się do tego nadają. Mimo swojego zapachu są skuteczne. Mało jest takich produktów na rynku.

Dermogal A + E
To kosmetyk stary jak świat, przynajmniej dla mnie, zmagającej się z AZSem, czyli atopowym zapaleniem skóry. To on zdecydował w głównej mierze by zaufać pozostałym kosmetykom GAL. Stosowałam je wiele lat temu i byłam zadowolona. Mimo, że opakowanie to nie jest szczyt grafiki, zapach wtedy był średni to skuteczność była najwyższa. Olej świetnie nawilża, natłuszcza i pozbawia uczucia szorstkości.

Oprócz grypy dopadła mnie pierwszy raz atopia na łydkach. Drapanie było o tyle uciążliwe, że trwało praktycznie przez cały wyjazd do Zakopanego i później jeszcze w domu - prawdopodobnie alergia na składnik nowego żelu pod prysznic. Dermogal i olej z wiesiołka oraz Ciaplast Baume z La Roche Posay pomogły mi wyjść z tej opresji i zaleczyć dręczące strupki.

Mnie sprawdziły się w głównej mierze te kosmetyki. Czy Tobie będzie przydatna choć jedna pozycja - jestem pewna! Wybierz coś dla siebie i daj mi znać jak Ci się używało.

16 komentarzy:

  1. ogólnie jestem przeciwko suplementom, ale niektóre sama używam i myślę, że dobrze wpływają na nasz organizm, olej z wiesiołka, pyłek pszczeli - ważne, by były jak najbardziej naturalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. sporo tego, olej z wiesiołka słyszalam jest polecany o innych dopiero się dowiaduję

    OdpowiedzUsuń
  3. Suplementy to dodatek, najważniejsza jest prawidłowo ułożona dieta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aczkolwiek celem i tematem tego postu nie jest pokazanie co jest najważniejsze, tylko kosmetyki i suplementy, którymi możemy wzbogacić nasz codzienny tryb życia osób aktywnych i zaradzić niektórym pojawiającym się problemom :)

      Usuń
  4. Olejek z wiesołka uwielbiam. Kiedyś łykałam i sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawi mnie chrzastka rekina jako osoby majacej problemy ze stawami... jednak co do glukozaminy udowodnione ze niestety placebo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrząstka rekina zawiera siarczan glukozaminy i siarczan chondroityny, które mają poprawiać chrząstkę wokół stawów. Co do szerszych właściwości to pisałam właśnie do producenta. Czekam na odpowiedź właśnie w sprawie chrząstki rekina. :) Wiesz, o glukozaminie to czytałam już rożne i nieraz przeciwstawne badania, więc sama nie wiem, którym wierzyć. :(

      Usuń
  6. Glukozamina to podstawa przy treningach siłowych, szkoda tylko, że cena tego suplementu jest dość wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jak każdego specyfiku z glukozaminą. Wszystkie jak dla mnie są bardzo drogie. Ta zaś glukozamina GAL to duże opakowanie. Podwójne, a tabletek jest 96. Cóż, pewnie w tańszych aptekach się opłaca.

      Usuń
  7. Ciekawy post, właśnie rozmyślam żeby się wesprzeć jakimś suplementem, zwłaszcza w zimie, bo boję się ze nie umiem tak do końca ułożyć diety żeby mój organizm był zadowolony. Chrząstka rekina do przemyślenia;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawia mnie czy poza suplementami, które prezentujesz w tym wpisie (najbardziej podoba mi się to mleczko pszczele i pyłek kwiatowy... chyba się skuszę!) warto też przyjmować jakieś typowe tabletki na odchudzanie? Jestem trochę zielona w tym temacie, a chciałabym wreszcie solidnie wziąć się za siebie - za swój wygląd, samopoczucie i kondycję - chcę się więc dobrze do tego przygotować. Będę wdzięczna za opinię i ewentualną radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że suplementy to dodatek - to tak jak wisienka na torcie - może być ale da się ją zastąpić czymś innym. W tym poście prezentuję propozycje dla tych, którzy myślą o suplementacji i chcieli by mieć przegląd oferty :) Szczerze odradzam Ci przyjmowanie tabletek na odchudzanie. Po pierwsze dlatego, że kiedy je odstawisz wszystko wróci do normy. Po drugie a zalewanie organizmu tego rodzaju substancjami na dłuższą metę może być szkodliwe. Możesz nadziać się na takie z przykładowo dinitrofenolem, który jest rakotwórczy; słyszałam też o powstających problemach z sercem. Droga Renato, najbardziej polecam Ci naturalne sposoby zrzucania wagi - wyeliminowanie słodyczy, napojów gazowanych i dań z dużą zawartością węglowodanów jak te w których przeważa makaron i przede wszystkim zmniejszenie porcji. Pij naturalną zieloną herbatę (najlepiej liściastą), która pomaga zrzucić na wadze i dodatkowo dobrze oczyszcza organizm. Zerknij też do książki "zamień chemię na jedzenie". Pamiętaj, że głodówki obniżają metabolizm. Polecam też jajka lub kaszę jaglaną na śniadanie, która przyśpiesza metabolizm, o której pisałam tutaj Post o kaszy jaglanej :) Więcej znajdziesz szperając na tym blogu Positive Fit Life.

      Usuń
  9. Ja biorę olej z wiesiołka i chociaż jest to nieregularne branie to widzę drobną poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mleczko pszczele najbardziej mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem przekonana co do suplemetnów. Choć słyszałam, że niektóre naprawdę potrafią pomóc i dokonać małych cudów.

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę przyznać, że te kosmetyki z wiesiołka mnie zaciekawiły, musze poszukać jakiejś aptece, w drogerii nie widziałam

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP