października 31, 2014

FOTO październik

Piątek, jak piątek, ale ostatni w tym miesiącu! Budzi niezwykle ciekawe zjawisko społeczne, jakimi są skłonności do podsumowywania, sięgania wstecz przez wszystkie 31 dni, jak na spowiedzi. Sprawdzamy ile zrobiliśmy, ile jeszcze niewypełnionych luk, o czym zapomnieliśmy, co jest do zrobienia, co nam się udało. Niech moim podsumowaniem wyzwania Październik w słowach, będzie ta czysto fotograficzna relacja. Skupiona na treningach siłowych, których znaczna ilość zdjęć została okrojona do kilku, o bo ileż można oglądać w kółko to, co tak często się powtarza...

Moi drodzy, pomieszały mi się zdjęcia i nie mogłam dociec prawdziwej chronologii, więc nie traktujcie numerków nazbyt serio. Służą one jedynie podkreśleniu, że zdjęć jest tyle ile ma być - 31 dni z minionego miesiąca.


1. Przygotowywałam sesję zdjęciową dla Was do planu treningowego / 
2. Pożywny obiad z brokułami i odrobiną pieczonych ziemniaków /  3. Ulubione zielone herbaty /
4. Ostatnie jesienne dni na bieganie w tłoku po mieście w Air Maxach /


5. Jesień rzeczywiście nadeszła. / 6. Kocham Cię - czyli słowa, dzięki któremu robi się cieplej na sercu /
7. Kolorowe paznokcie wprowadzają trochę wariacji w każdy szary dzień / 8. Trening siłowy /
9. Kasza jaglana z nektaryną. Pycha! /


10. / Czas na jogę się znalazł. / 11. Herbata z wyciśniętą pomarańczą /
12. Lakiery z Inglota i Oriflame. Już nic więcej nie kupuję. /
13. Kasza jaglana w wersji na słono - z porem, papryką zapiekana w serze żółtym /


 14. Na potrzeby bloga sesja do wyzwania "Podaj dalej uśmiech". / 
15. Podglądałam telewizję od kuchni... a raczej od dworca. / 16. Sztanga w dłoń! / 
17. Por z papryką gościł dzisiaj na obiedzie. /


18. Never stop smiling - znak drogowy z mojej miejscowości / 19. Trening siłowy znowu /
20. Czytam w październiku / 21. Przy okazji buszowania wśród płyt znalazłam tę ze swoim udziałem. /
22. Herbata na rozluźnienie /


23. Studencki indeks wreszcie ze spokojem ukryty przed sesją / 
24. Ostatnie spacery w lordsach i lekkiej jeansowej sukience. Potem pewnie zrobi się chłodniej. /
25. Kabarety w Zabrzu. Śmiech to zdrowie! / 
26. Studiowanie, czyli obieranie jabłka za pomocą nożyka do skórek cytryn jako metafora procesu wychowania. /


27. Siadam z książką Ani Lewandowskiej / 28. W ciepłych skarpetach z nowym kalendarzem Paula Coehlo
/ 29. Znów na siłowni / 30. Tego dnia na śniadanie kasza jaglana w wersji z żurawiną i kokosem. Jaglanko-mania trwa./ 
31. Po fitnessie, testuję oczyszczającą pastę na twarz z Ziai.

6 komentarzy:

  1. Widzę, że mamy identyczną zastawę kuchenną :)) Powiedz mi, tak książka "zamień chemię na jedzenie" warta polecenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest bardzo dobra. Rzeczywiście w dobry sposób wyjaśnia jakich produktów unikać i na jakie je zamieniać. Przykładowo autorka poleca zamienić mąkę pszenną na gryczaną i wyjaśnia dlaczego. Wiele blogerek też rozpisywało się na temat tej książki i to bardzo pochlebnie. Mam ją pożyczoną od babci, która ją odkryła i gorąco poleciła. Myślę, że jest warta polecenia. Na pewno skorzystasz ;)

      Usuń
  2. haha... widzę, że podobne książki czytamy ;) ja ostatnio tyle tego kupiłam, że teraz nie wiem co mam czytać ;)

    A jak ta księga Jogi? bo się zastanawiam nad nią i jestem ciekawa opinii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta "Księga jogi" jest rewelacyjna. Ćwiczę z nią od kilku lat. Mam pozaznaczane pozycje i one wypełniają mój trening. Z czystym sumieniem ją polecam. Jest taką encyklopedią assanów, właściwie jest tam tak dużo pozycji od łatwych po tak niemiłosiernie trudne, że aż dla wytrawnych jogininów. Każdy, dokładnie każdy znajdzie tam mnóstwo dla siebie. Dla przeciwwagi powiem, że ta druga zielona książka jest prawie bezużyteczna, a Księga Jogi cały czas w ruchu.

      Usuń
  3. Hej, jestem nowa i przed chwilą założyłam bloga. Jeżeli masz dla mnie cenne rady to wpadnij, z pewnością zaciekawi Cię też moja historia... Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP