sierpnia 20, 2014

Refleksje z obozu pełnego tańca

Właśnie teraz, gdy czytasz ten post być może prowadzę warsztaty taneczne. Pewnie wylewam siódme poty na liczeniu do 8 i dostaję akurat zadyszki. Prezentuję nowe kroki do choreografii z zumby kids, hip-hopu i show dance'u. Jako instruktor tańca podczas powierzono mi cztery grupy dzieciaków i młodych ludzi rozentuzjazmowanych i ambitnych. Obóz "Cztery Sztuki"obfituje w szkolnych prymusków, artystycznie uzdolnionych małych geniuszy. Dziś o ogólnych różnych refleksjach. Niech żyją wakacje!

Primo. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie wstępujące w rzesze młodzieży młode pokolenie. Połknęli "bakcyla" czy jak to się mówi "zajawkę". Tańczymy na zajęciach hip-hop, a młode damy świetnie wciągnęły się w klimat. Ucząc się rozluźniać ciało, oglądać wyczyny wirtuozów tańca, słuchać hip-hopu i improwizując wszechstronnie się rozwijają i uczą całej kultury. Dziś zrobiły niesamowity skok. Zmierzam do tego, że, jak już wspomniałam, to ekipa prymusów i utalentowanych dzieciaków. Gdy bliżej z nimi pogadasz, dowiesz się ile razy w tygodniu mają szkołę muzyczną i że do tego angielski. W pozostałe dni jest jeszcze karate, basen dwa razy w tygodniu a jak zostaje dzień wolny to zajęcia taneczne. Kiedy zapytasz: "kiedy odrabiasz zadanie domowe?" usłyszysz: "jak wrócę z angielskiego i szkoły muzycznej, czyli wieczorem." Otwieram paszczę ze zdziwienia. Jak te dzieci mają na wszystko czas? Czy nie brakuje im dzieciństwa, zabawy? Co jeszcze w czasie wolnym będą robiły kolejne pokolenia?

Secundo. Zdrowa żywność. O tym też chciałam Wam powiedzieć. Będąc wśród ludzi i przede wszystkim uczestnicząc w zbiorowym żywieniu poczyniłam pewne obserwacje. Coraz więcej ludzi ma "kuku" na punkcie zdrowego odżywiania. Rozmawiają ile tłuszczu, kalorii ma to czy tamto. Co jest przetworzone, a co nie. O każdej potrawie są w stanie coś powiedzieć. Możecie mówić, że to źle, ale ja jestem "za". Do mnie to na prawdę przemawia. Cieszę się, że w naszym kraju powoli staje się normą to, że ludzie poświęcają odrobinę czasu, troszkę uwagi, kilka myśli na myśli o odżywianiu. Na zastanowienie się, który produkt jest zdrowszy, mniej przetworzony, lepiej uprawiany, dostarcza więcej witamin i makroelementów. Dobrze, że odchodzą od kupowania chipsów, frytek i innych fast foodów i junky food. Dobrze, że wiedzą, że na samym chlebie i ziemniakach nie wyżyją. Cieszę się, że doceniają rolę poszczególnych warzyw i mięsa. Wreszcie dzieciaki zauważają, że nutella energii nie daje, a serki topione w plasterkach fit mają 1% sera w sobie. Widzę, że społeczeństwo dostrzega, że zdrowe jedzenie to lepsze samopoczucie. Zdrowa żywność to zdrowy człowiek.

Tertio. Coraz więcej dzieci jest przemądrzałych, ekspansywnych w sposobie bycia, szczegółowo i bogato opowiadających swoje przeżycia, egocentrycznych i skupionych na sobie, a to ze względu na brak poświęconego czasu ze strony rodziców. Próbują pozyskać uwagę osób dorosłych. Nowa choroba cywilizacyjna?

Poddaję pod rozwagę, dyskusję i ostrzał komentarzy.
Ciao ;)

2 komentarze:

  1. Zazdroszczę, że potrafisz tańczyć, ja jakoś w ogóle nie mam wyczucia rytmu...
    zrealizowacmarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ w każdym drzemie potencjał i talent, tylko do różnych dziedzin ;)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP