października 03, 2013

Pokonać lenia

Leń to taka choroba, która przychodzi znienacka i atakuje zupełnie niechcianie. Niechceniem też się zaczyna i dalszy rozwój choroby przebiega w sposób dramatyczny. Objawia się spadkiem formy, ogólnym osłabieniem, bełkotem, zaleganiem na kanapie, brakiem motywacji i trudnościami w koncentracji. Medycyna ludowa zaleca pić kawę, rodzina wspiera motywującymi "weź się w garść", "znowu przytyłaś?", a co lepsi imprezowicze w swoim fachu, zalecają odpuścić i po prostu wybawić się na imprezie, wypierając problem. Jak wiadomo metody niekonwencjonalne, nieuznawane przez oficjalną medycynę, są ryzykowne i znawcy tematu nie polecają ich. Eksperci od fitnessu jednak radzą wykupić karnet na fitness i szorować w podskokach na zajęcia od pierwszego dnia. Metoda na lenia zwalczy się sama po kilku zajęciach.







12 komentarzy:

  1. hej obserwuje Twój blog od jakiegoś czasu i musze Ci powiedziec, że znalazłam w sieci fajny program do sprawdzania ile jeszcze sadełka trzeba zrzucić :) SPRAWDŹ-SYLWETKE

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post:) Aż się usmiechnełam pod nosem ;) Motywujący :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! To jest najważniejsze! :D A żebyś wiedziała, że aż dzisiaj poszłam i kupiłam karnet na fitness i siłownię w nowym klubie. Zacznę ostro! ;)

      Usuń
  3. Ja niestety nigdy nie mam czasu na wyjście poza domek. Dlatego całe życie w domciu sobie ćwiczę. Na brak motywacji raczej póki co nie cierpię, raczej na brak czasu, ale to łatwiej pokonać niż ten brak chęci. ;)
    Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za komplement! Bardzo mnie ucieszyłaś ;)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  4. takich postów mi potrzeba,czysta motywacja, kupiłam nowy spalacz figura extraslim, teraz odpalę sobie filmik z ćwiczeniami i jaaaazda, nie ma na co czekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeej, wspaniale! Cieszę się! To dla mnie ogromnie ważne, że daję radę wyjść na przeciw Waszym potrzebom w kwestii blogowania. Całusy! Taaak trzymać, fikimiki małpka!

      Usuń
  5. Staram się walczyć z leniem i póki co idzie mi nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężka ta walka z leniem.. Przynajmniej u mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP