października 01, 2013

Curry^^ przyprawa na jesień

Curry dodaję do niemal wszystkiego - do kurczaka, wieprzowiny, kalafioru, do jajecznicy i jajka sadzonego i tak dalej można by wymieniać. Intuicyjnie brzuch podpowiada, że smakują mu potrawy z curry.  Jesienią curry jest bardzo polecana. Niesie z sobą wiele korzystnych właściwości, które latem zastępują nam owoce i świeże warzywa. Co naprawdę zawiera curry i dlaczego mój organizm trafnie ocenia, że się przyda? Czym jest pochodząca z indyjskiej kuchni przyprawa, zawdzięczająca swą nazwę Sri Lance?

Curry stosowano od lat jako środek na odchudzanie. Dzieje się tak dlatego, że zwiększa wydzielanie żółci i ułatwia spalanie tłuszczu. Curry poprawia także przemianę materii i perystaltykę jelit. Dodawanie jej do przyrządzanych posiłków może więc z czasem przyczynić się do utraty kilku zbędnych kilogramów. Curry – choć nie wszyscy o tym wiedzą – kryje w sobie także wiele cennych właściwości prozdrowotnych. Jest to jedna z najzdrowszych przypraw kuchni azjatyckiej. Lecz o tym za chwilę. Najpierw musicie odkryć pewną tajemnicę.
 
Okazuje się, że curry to nie żaden starty korzeń currowca, czy wysuszone liście curryny, wcale też nie jest startym owocem jakiegoś tam curry-coś-tam, tylko mieszanką wielu przypraw. Oto sekret. W składzie curry znajdziemy między innymi: kolendrę, gorczycę, czarną ciecierzycę, imbir, kminek, chili, kozieradkę, czarny pieprz, czosnek w proszku, sól, kurkumę (dzięki, której posiada tak intensywny żółty kolor), koper włoski, gałkę muszkatołową, a czasem znajdziemy w jej składzie nawet kardamon, goździki czy też cynamon. Nic więc dziwnego, że curry to taka super-przyprawa, skoro każdy ze składników, jak każda przyprawa ma swoje działanie.


Dzięki zawartej kurkumie, potrawami hamujemy rozwój komórek nowotworowych. Ostatnio wykryto, że może także zmniejszać ryzyko choroby Alzheimera i zaburzeń pamięci. Kurkuma ma silne właściwości antyrakowe, antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne oraz przeciw utleniające. To właśnie kurkuma poprawia przemianę materii i wspomaga ruchy perystaltyczne jelit. Pomaga także w walce z trądzikiem i innymi dolegliwościami i chorobami skóry, jak na przykład łuszczyca lub dręcząca mnie samą egzema - inaczej atopowe zapalenie skóry. Z którym wyjątkowo silnie zmagałam się przed rokiem. 

Przyprawę tę powinny jeść osoby cierpiące na silne migreny. Zawarte w niej składniki mają bowiem działanie przeciwbólowe, dzięki zawartości kwasu salicylowego. Do tego curry stymuluje wytwarzanie endorfin, czyli hormonów szczęścia, a więc jest kulinarnym dodatkiem poprawiającym samopoczucie!

Dla wielbicieli curry oraz tych, którzy świeżo przekonali się do tej przyprawy mam dla was kilka przepisów z curry. Oczywiście przepis z obrazka, który zamieściłam powyżej, na kurczaka w curry z fasolą w mleczku kokosowym pochodzi z PotrawyRegionalne, oraz ryż z curry i warzywami możecie przyżądzić według przepisu tutaj Lekko i Przyjemniej. Osobiście robię potrawy na "mój własny smak", czyli najprościej - sypię curry i zastanawiam się, czy mi smakuje.

Więcej znajdziesz na tej stronie, tamtej oraz tu i tutaj. Obrazy zaczerpnęłam z potrawyregionalne.blogspot.pl

9 komentarzy:

  1. curry to moja ulubiona przyprawa i w kuchni mam zawsze jej zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Curry z ryżem i warzywami, mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie nie używam curry w kuchni, ale może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Curry lubię ;)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam curry i kurmkumę też, ostatnio moim ulubionym przepisem z curry jest http://www.mojanowafigura.pl/przepisy/34/currczak/ bardzo smaczne, robię sobie do pracy, jest sycący i dzięki temu nie podjadam w międzyczasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę spróbować! Dzięki za cynk! ;)

      Usuń
  6. Aż mi zrobiłaś smaka na coś z curry! Zdecydowanie będę używać częściej tej przyprawy jesienią ;)
    Słyszałaś o maseczce z kurkumy? Podobno świetna na cerę, choć jest się po niej trochę żółtym... ;)
    Buziaki! :*
    megshandmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, maseczka z kurkumy... czyżby blog Azjatycki Cukier? ;)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP