października 15, 2013

Body art

Jakiś czas temu pewna znajoma, o słusznym, wieku oświadczyła, że została instruktorką zumby. Spojrzałam na nią i widząc jej niewielką posturę, aczkolwiek zamaszyste ruchy, bogata gestykulacja i przebojowy styl bycia przekonał mnie, że dużo wyciągnęła z zumby. Od razu pomyślałam, co fitness dał mnie samej i pomyślałam: "widać, że brała to samo". Nie zdążyłam jednak głębiej się zastanowić, gdyż już po chwili z ust tejże znajomej dowiedziałam się, że zakochała się w tajemniczej odmianie fitnessu o nazwie "body art". Dla każdego prawdziwego maniaka fitnessu nie ma nic trudnego, więc podążyłam tropem tajemniczego body artu. Cóż to takiego? Dowiesz się, czytając kolejne wersy mojego postu.

Body art coraz częściej zaliczany jest w poczet spokojnych zajęć oferty klubów fitness tuż obok pilatesu i jogi. Wszystkie te trzy treningi łączy zbawienny wpływ na kręgosłup i wzmocnienie centralnej części naszego ciała. Do tego dołożyć możemy angaż wszystkich mięśni naszego ciała, zmaganie się z potrzebą utrzymania ciężaru naszego ciała, odzyskania spokoju, równowagi i skorzystania z błogiego relaksu. Ćwiczenia mają swoje różne warianty, dzięki czemu w zajęciach mogą brać udział osoby o różnym poziomie zaawansowania. Czy tutaj się zgadzają zalety jogi, pilatesu i body artu? Oczywiście, że tak.
Body art, oprócz z jogi i pilatesu, czerpie również z innych metod fitnessu - stretchingu, treningu funkcjonalnego, rehabilitacji, gyrokinesis. Metoda ta powstała kilkanaście lat temu, więc jest dość młodą metodą treningu. Stworzył ją Robert Steinbacher i połączył taniec z fitnessem. Jak się dowiedziałam, Steinbacher jest uznanym trenerem fitness na scenie międzynarodowej. Podstawą służyły mu assany jogi, ćwiczenia rehabilitacyjne, techniki wyrównywania oddechu. Przede wszystkim body art to "sztuka" treningu i relaksu w jednym. Celem ćwiczeń jest wyrobienie świadomości własnego ciała i czynienie naturalnymi ruchy podczas treningu - upodobnione do tych, które wykonujemy na co dzień przy zwykłych czynnościach,. Wg twórcy body artu zatracane są one w zwykłym treningu siłowym, gdyż ruchy przy ćwiczeniach siłowych przy użyciu maszyn, są mniej naturalne. W czasie treningu budujemy silny umysł przy dźwiękach spokojnej muzyki. W efekcie po pewnym czasie ćwiczeń zyskujemy smuklejszą sylwetkę, lecz także wewnętrzny spokój, odprężenie i harmonię wewnątrz jak i na zewnątrz.

Zdradzę Ci kilka wskazówek, które warto wiedzieć, kiedy zamierzasz się wybrać na zajęcia z body artu. *Podczas ćwiczeń niezmiernie ważny jest sposób oddychania. Nabieramy powietrze nosem i również nosem wypuszczamy. *Dzięki ćwiczeniom body artu pozbędziesz się migren, bólów stawów. * W pozycjach zatrzymujemy się na pewien czas. Prawidłowo wykonywane ćwiczenia są męczące, dlatego nie martw się, że zajęcia nie zmobilizują Cię do wysiłku. * Pozytywną stroną jest fakt, że dzięki takiemu treningowi zrzucić też zbędne kilogramy. * Technika, jaką jest body art, zaczerpnęła wprawdzie z jogi ćwiczenia, ale w odróżnieniu do niej, nie ma podłoża filozoficznego, ani religijnego. Koncentrujemy się na swoim ciele, a nie na duszy.
 
Teraz mam dla Was galerię body artu i zdjęcia, które zachwyciły mnie szczególnie. Zapraszam na ucztę dla oka.




arówno bodyart jak i pilates mają na celu przede wszystkim wzmocnienie centralnej części ciała i zbawiennie działają na kręgosłup. Przy siedzącym trybie życia to zaleta nie do przecenienia! Ćwiczenia te angażują mięśnie całego ciała, wykonywane są z wykorzystaniem naszego własnego ciężaru i posiadają kilka wersji, również dla osób mniej sprawnych fizycznie. To nie koniec ich zalet. Podkreślając konieczność harmonii między duchem a ciałem, metody te odprężają i relaksują. Treningi odbywające się przy spokojnej muzyce, pozwalają się odstresować i zapomnieć o codziennym zabieganiu.

http://www.poradnikzdrowie.pl/odchudzanie/cwiczenia/pilates-joga-czy-bodyart-ktora-forma-aktywnosci-bedzie-odpowiednia-dla-ciebie-_36385.html
Zarówno bodyart jak i pilates mają na celu przede wszystkim wzmocnienie centralnej części ciała i zbawiennie działają na kręgosłup. Przy siedzącym trybie życia to zaleta nie do przecenienia! Ćwiczenia te angażują mięśnie całego ciała, wykonywane są z wykorzystaniem naszego własnego ciężaru i posiadają kilka wersji, również dla osób mniej sprawnych fizycznie. To nie koniec ich zalet. Podkreślając konieczność harmonii między duchem a ciałem, metody te odprężają i relaksują. Treningi odbywające się przy spokojnej muzyce, pozwalają się odstresować i zapomnieć o codziennym zabieganiu.

http://www.poradnikzdrowie.pl/odchudzanie/cwiczenia/pilates-joga-czy-bodyart-ktora-forma-aktywnosci-bedzie-odpowiednia-dla-ciebie-_36385.html

Jeśli tropicie mój trop w poszukiwaniu odpowiedzi, czym jest body art, znajdziecie ją tam gdzie sama znalazłam - tutaj, tutaj troszkę, tam odrobinkę, tam też grzebałam, a obrazy zaczerpnęłam głównie stąd.

7 komentarzy:

  1. Hmm, muszę się tym koniecznie zainteresować!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie dla mnie... Nie przekonała mnie ani joga ani pilates, tą formą fitnessu chyba też bym się znudziła. Mam zbyt dużo energii i lubię ją spożytkować w mniej stacjonarny sposób:) aczkolwiek ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o body arcie, ale prezentuje się ciekawie... A na zdjęciach nawet pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Body Art jest genialny. Odkryłam go kilka miesięcy temu i od razu się zakochałam. Zaliczany jest do zajęć spokojnych, ale to prawdziwy trening funkcjonalny :) Można się zmęczyć, można się spocić. A po treningu ciało jest cudownie silne, rozciągnięte i odprężone.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle o tej formie ostatnio sie naczytałam (nie powiem, nie trafiłam na to sama, ale zainspirowana przez pewną wspaniałą BodyART-ciarę :) ), że koniecznie muszę wreszcie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uczęszczam na BA raz w tygodniu :-) Naprawdę super

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP