października 10, 2013

Bieganie po treningu jest ważne

Jak wiecie z poprzednich postów o rozwoju osobistym zmieniłam klub fitness i zaczynam na nowo z treningami. Postanowiłam biegać po treningu, gdyż nowy karnet (nie będę podawać nazwy firmy, żeby nie robić reklamy) pozwala mi, oprócz dowolnego korzystania z zajęć fitness, również chodzić na siłownię kiedy żywnie mi się podoba. A tam oczywiście raj bieżni, orbitreków, maszyn... Skuszona radami znajomych i wolnymi miejscami na siłowni po zajęciach fitness rozpoczęłam bieganie. Interwałowy trening 50 minut. Czy coś mi dał? Czy warto biegać po treningu?
Dzięki bieganiu po treningu rzecz jasna wyciągamy wszystko to co najlepsze z samego biegania. Pewnie każdy słyszał, że podczas biegu pracują praktycznie wszystkie mięśnie. Poprawia się krążenie i kondycja naszego serca oraz płuc. Spada ciśnienie tętnicze, a nawet żyły stają się elastyczniejsze, co ważne zwłaszcza dla kobiet chodzących dużo w szpilkach - zapobiegamy problemom żylaków i tzw "pajączków". Oddalamy od siebie niektóre nowotwory (np. płuc, piersi czy okrężnicy), aż o 50 proc. zmniejszamy ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. Odżywiasz całe ciało, dzięki - jak już wiesz - poprawianiu krążenia, do komórek dociera więcej tlenu, ale również więcej substancji odżywczych, które dostarczasz każdego dnia i które w ten sposób lepiej się wchłaniają.

Kiedy biegamy, poprawia się nam kondycja, jesteśmy sprawniejsi, wytrzymalsi i silniejsi. Zwiększona objętość płuc przyda nam się przy kolejnych treningach siłowych jak i fitness. Przyda się także podczas śpiewania, gry na instrumentach, wykorzystujących siłę długiego oddechu np. trąbce, oraz przy dobieganiu szybko do autobusu ;)

Biegając inwestujesz w swoją przyszłość i dajesz sobie możliwość bezpiecznych kolejnych treningów - dlaczego? Zwiększasz wytrzymałość kości oraz wzmacniasz szkielet. Dzieje się tak, gdyż masa naszych kości i stopień ich mineralizacji zwiększa się, kiedy systematycznie biegamy. To zapobiega osteoporozie, co ważne jest szczególnie dla kobiet, zagrożonych nią w okresie menopauzy. Ponadto biegając wzmacniasz układ immunologiczny i stajesz się bardziej odporna na wiele chorób. W czasie jesienno - zimowym przyda się nam taka odporność na szalejące grypy.

Dajesz szansę na rozwój swojego mózgu. Aktywność fizyczna wspomaga koncentrację, usprawnia pamięć, wzbogaca wyobraźnię. Dotleniony mózg lepiej planuje, ma większą zdolność podejmowania trafnych decyzji, jest bardziej twórczy. Rozwiązywanie zadań na testach w szkole lub problemów w pracy będzie o wiele łatwiejsze po porannym joggingu. Dzięki rozwijaniu naszej sfery umysłowej mamy świadomość wpływu na jakość naszego życia. Lepiej się odżywiamy, rozsądniej podchodzimy do używek (alkoholu, papierosów itp.).
 

A teraz konkretna odpowiedź na postawione główne pytanie: Dlaczego warto biegać po treningu? Zyskujemy oczywiście przedłużone spalanie! Spalasz głównie tłuszcz i trochę tkanki mięśniowej (nie da się ukryć), lecz co za tym idzie temu wyszczuplasz łydki, uda, brzuch, ramiona. Nie do przecenienia jest także wpływ biegania na napięte mięśnie. To świetnie je rozluźnia po treningu i przynosi ulgę na przykład przy bólach pleców, których mięśnie napinają się w wyniku stresu. Podczas ruchu, wysiłku w mózgu człowieka wytwarzają się endorfiny, czyli „hormony szczęścia”, a ustaje produkcja katecholaminy, substancji powodującej napięcie nerwowe. To przyda się przed wkroczeniem ponownie w wir codziennych spraw i zobowiązań, jakie czekają każdą z nas po wyjściu z klubu.




Wiele informacji w tym poście zawdzięczam swojej pamięci i uważnemu słuchaniu rad fachowców. Jedynie za pomoc posłużyła mi ta strona.

4 komentarze:

  1. Troszeczkę przeraziły mnie twoje słowa ,że po treningu biegając :"Spalasz głównie mięśnie i trochę tkanki mięśniowej, a co za tym idzie temu wyszczuplasz łydki, uda, brzuch, ramiona." Powinno sie spalać tkankę tłuszczową a nie mięśnie.BO to właśnie spalając tkankę wyszczuplasz całe ciało.Trenujący właśnie po to by nie dopuścić do degradacji włókien mięśniowych po treningu spożywają zaraz spore ilości białka! Gdy organizm zżera swoje własne mięśnie,które kształtujemy podczas trenowania, to to nie jest zbyt dobry objaw...?!:-O
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykła słowna pomyłka. Właśnie to samo mam na myśli. Pisałam na żywca, zawsze piszę z głowy, a nie kopiuję mechanicznie tekstów. Już poprawiam.

      Usuń
  2. Biegałabym, ale... mam trochę za słabe kolanka na to :(
    Buziaki! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś nienawidziłam biegania, jednak od dłuższego już czasu ten sport mnie przekonał :-) Teraz tylko ubolewam nad wiatrzyskiem w mojej okolicy, które naprawdę nie pozwala mi na dłuższe wyjście :(

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP