września 02, 2013

Raport STOP Sierpniowemu Kilogramowemu Zabójstwu

Sierpień minął, a już zaczyna się nowy miesiąc wrzesień, a z nim nowe misje i nowe challenge. Nim to nastąpi raport z akcji STOP Kilogramowemu Zabójstwu w sierpniu.

Zakończyłam całą misję sukcesem. Mówię "misja", bo hohoho! walka to to nie była... tylko lajtowa misja. Zrzuciłam moje minimum, czyli 2,5 kg, w oczekiwaniu na kolejne podczas września i to praktycznie na samym pożegnaniu ze słodyczami i długimi spacerami. Wyjazdy i zwiedzanie znacznie uniemożliwiło mi regularne ćwiczenia, a średnio dwudniowe przerwy między wyjazdami z trudem pozwalały na zaczerpnięcie oddechu. W kwestii słodkości oduczyłam się podkradania słodyczy i - co mnie cieszy - zupełnie nie przeszkadza mi życie bez nich. Więc gdyby ktoś życzliwy zrzucił bombę na ostatnią na świecie fabrykę słodyczy - przeżyłabym i z dumną piersią zapisałabym się do oddziałów ratunkowych, by pomagać poszkodowanym obżarciuchom. Tyle na temat walki na froncie.

Plany, plany, plany! Co na potem? Oczywiście w żadnym wypadku nie porzucam gry o boską figurę. Jako że wróciłam z naładowanych wakacji oznacza to regularne wizyty na zajęciach fitness, siłowni i na boisku do koszykówki. Wrzesień planuję w towarzystwie hantli i maty do ćwiczeń, w cieniu basketballowego kosza oraz na udeptywaniu chodnikowych kostek. Wyjeżdżam znów na tydzień, tym razem jednak będzie to wyjazd nastawiony na sport i fitness. Pół mojej podróżnej torby zajmują buty, legginsy, spodenki, koszulki do basketu, pas do joggingu i wiele innych rzeczy potrzebnych do biegania. Mile widziane, drogie czytelniczki, będą wszelkie rady o ćwiczeniach na wyjazdach, treningach na nieznanych siłowniach i wszelkich ciekawostkach, wrażeniach z waszych intensywnych - oczywiście - wakacji! Ciao! Pozdrawiam serdecznie!


3 komentarze:

  1. Gratuluję i trzymam kciuki za ciąg dalszy! ;)
    Buziaki! :*
    megshandmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. z Twojego postu aż bije taka... pozytywna energia ;) Chyba skutek tych urlopowych wyjazdów. Powodzenia w nowym "roku szkolnym" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ogromna pochwała, Milie. Dziękuję. Bardzo się staram, żeby ten blog emanował pozytywnie nastrajającą do życia energią. A aurę urlopowych wyjazdów... staram się mieć zawsze wokół siebie, mimo iż czasem to jest tak trudne ;)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP