lipca 27, 2013

Pomysły na ruch po zmroku

Co robić kiedy za oknem ciemnieje, a Ty właśnie masz ochotę na ruch, albo dopiero co wróciłaś z pracy? Czy to, że wieczór się zbliża, a latarnie na ulicach rozświetlają się, oznacza, że wcale nie powinniśmy ruszać się z domu? 6 i pół pomysłów na wieczór :)

Number one! Rolki. Kilku moich znajomych uwielbia rolki nocą, o 12 w środku nocy! Na prawdę! Serio! Dlaczego? Bo na ulicach jest najmniejszy ruch. Masz wtedy mnóstwo przestrzeni na kręcenie się, szerokie łuki, ćwiczenie stylów jazdy. Co ciekawe, urządzane są specjalne maratony rollerbladingu na ulicach dużych miast, np. w Niemczech, Francji, kiedy to całym stadem rolkarze przemierzają ulice wyznaczonej trasy. Mają mnóstwo zabawy, a miasto w kolorach czerni i jaskrawych latarni wygląda przepięknie. Oczywiście cała impreza jest odpowiednio zabezpieczona, ulice są zamknięte dla samochodów. Jeśli więc wybierasz się na rolki po zmroku zabierz kogoś do towarzystwa, wyposaż się z odblaski na ręce, odblaskowy strój, kolorowe wlepy na rolki, dzięki czemu będziesz widoczna i bezpieczna.

Drugi pomysł. Miejski jogging. Mieszkasz w zacisznej miejscowości, w której wszyscy się znają? Twoje miasto znasz na wylot? Dobierz sobie kogoś do pary i na wspólne pogaduchy wybierz się na wieczorne bieganie. Jest to wspaniała opcja dla zapracowanych, którzy w normalnych godzinach nie mają czasu na aktywność fizyczna, lub dla "nocnych Marków", którzy nie lubią porannych ćwiczeń, zamiast tego wczesną porą dnia smacznie śpią. Pamiętaj by wybierać miejsca główne, widoczne, często uczęszczane przez ludzi nawet po zmroku, chyba... że masz pod ręką umięśnionego męża ;)

Brązowy trzeci! Chociaż... nie ma pory ku temu to zdecydowanie na trzecim miejscu usadziłabym narty. Stoki nie tylko w zimie, również poza sezonem pokryte igielitem, bardzo często mają oświetlenie i zjeżdża się rewelacyjnie. Warto popytać w szczególności za granicą, na Słowacji, we Włoszech, czy dane trasy są czynne na "wieczornym szusowaniu". Zazwyczaj zjeżdża się po przerwie technicznej, podczas której następuje wyrównywanie trasy. U nas w Polsce... raczej nie. Plusy: małe zatłoczenie i dobry stan trasy (często tuż po ratrakowaniu).

Czwtery. Go for a walk. Serio. Weź psa kompana, albo chłopaka pod rękę i pod pretekstem romantyzmu udaj się na spacer. Przy okazji spaceru spal trochę kalorii. W ciągu godzinki spalisz jakieś 222 kcal.

Five. Zajęcia w klubie fitness. Wiele klubów fitness oferuje zajęcia nawet o 20, czy 21. Przykładowo w moim klubie fitness o 20:40 odbywa się zumba. Są także często organizowane wieczorne maratony (np. właśnie zumby) trwające niemal czasem po 3 godziny. Podczas takiej wieczornej imprezy spalisz mnóstwo kalorii, polepszy Ci się humor. Nie musisz martwić się o żołądek, w czasie maratonów często rozdawane są napoje, energetyki, owoce itd.

Sześć! Taniec. Tak, właśnie dance, dance, dance! Często niedoceniany sposób zachowania pięknej figury. Jest noc? Zabaw się! Zatańcz i idź do klubu. Wiele klubów serwuje muzykę od techno, przez dance, hity lat 80., aż po latino, czyli m.in. salsę i sambę. Nie musisz umieć podstawowych kroków, wystarczy, że podoba Ci się ta muzyka. Każdy wybierze coś dla siebie, co pozwoli mu zrzucić zbędny tłuszczyk. Dla nieprzekonanych dwie godziny imprezy w rytmie salsy to aż 667 kcal!

Minus -1 ! Czyli nasze 1/2 pomysłu :) Z przymrużeniem oka, szczególnie nie polecam basketballu. Z doświadczenia powiem Wam, że mimo nastrojowego klimatu i nocnego chłodu, sprzyjającego grze w koszykówkę... trudno jest trafić do kosza!!! Bardzo trudno! Mało tego, przy kiepskiej widoczności ogromnie ciężko jest stwierdzić, czy był out, oraz czy rzucający z linii za 3, rzeczywiście widział linię i rzucił 3 punkty, czy blefuje :D

4 komentarze:

  1. po zmroku zdecydowanie polecam grę w karty w doborowym towarzystwie - świetnie można wyćwiczyć mięśnie brzucha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meg, chyba znam to doborowe towarzystwo! :) Kilka mityngów i kaloryfer i 6pak gotowe! ;) Dzięki za komenty ^^ ogromnie się z nich cieszę!

      Usuń
  2. Hej, Night skating, czyli rolkarskie imprezy nocne organizowane są też w Polsce, w kilku miastach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawe. Słyszałam tylko o zagranicznym night skatingu. Dobrze słyszeć, że Polska też nie jest w tyle ;)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam ciepło!
Ness

TOP